poniedziałek, 8 marca 2010

Kuuurcze blaszka.
Wyniki krwi bardzo dobre(jeśli można tak powiedzieć o krwi osoby biorącej toksyczne leki mega obniżające odporność).Trochę coś hormon TSH mi skoczył do góry,czym można tłumaczyć senne dwa tygodnie które przeszłam jakiś czas temu.Ale wszystko anderkontrol.
Jedyne co to obojczyk zaczął szwankować.Kilka dni temu przestał boleć,przez tydzień prawie ani widu ani słychu a dziś znów coś.Kłuje.I w ćwiczeniach przeszkadza.
Obrażam się na kłujący obojczyk.Aż tupnę nogą.
Jutro ma go nie być.To znaczy bólu.Bo bez obojczyka to średnio. :)

6 komentarze:

Maciej Wołoszyk pisze...

Powodzenia i pozdrowienia

FRAGNATIC pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ewa pisze...

No to się trochę uspokoiłam.Tylko ten obojczyk...
Ja też tupnę nogą.Jak będą 2 tupnięcia -powinno pomóc.
Pozdrawiam

bezkawy pisze...

To ja dołączam 3 tupnięcie...:))pozdrowionka

Joasik pisze...

a ja na poprawę nastroju dołączam wyszukany przez przypadek film "Into the wild" w i cudowną muzykę Eddie Veddera z tegoż filmu. No i może małą quote: "And I also know how important it is in life not necessarily to be strong but to feel strong" Polecam i dołączam karatecki cios z półobrotu w obojczykowego kłuja :-)

Piotrek pisze...

Na tablicy ogłoszeń, pod hasłem "lokale "
Przeczytałem przedwczoraj ogłoszenie ciekawe
Na tablicy ogłoszeń fioletowym flamastrem
Ktoś nabazgrał słów kilka, dziwna była ich treść:

Niebo do wynajęcia
Niebo z widokiem na raj
Tam gdzie spokój jest święty
No bo święci są pańscy
Szklanką ciepłej herbaty
Poczęstuje cię Pan

Prześlij komentarz