poniedziałek, 28 marca 2011


I minął miesiąc. Miesiąc od ostatniej wizyty w NIH. Dziś rano zwlekłam się z łóżka, niechętnie rozstając się z wtulonymi kotami. Szybki prysznic, pakowanie trochę na oślep, paszport, książka, portfel, komputer i legitymacja kliniki. Bez niej ani rusz.
Kodzi (mój extra brat bliźniak) odwiózł mnie na lotnisko, a ja półprzytomna podreptałam do wyznaczonej "bramki".
Ależ mi się nie chciało. Nic. Jak od 3 tygodni miałam podejrzane i bynajmniej dziwne problemy ze snem, to dziś marzyłam o tym by zostać długo pod ciepłą kołderką. No dziś nie da rady.
Siedzę właśnie na lotnisku Heathrow i wspominam całkiem miły weekend. Trochę pracy na szkolnymi projektami, koncert Jacy Lachowicza i jego nowej płyty dostępnej w internecie (http://microshop.pl/lachowicz.html) czaderskie spotkania z paczką znajomych były bardzo miłym akcentem minionego tygodnia.
Teraz czekają mnie 3 dni podróży do innego świata. Kosmos.

Trzymajcie się ciepło. buź!

9 komentarze:

Michaelina pisze...

Ty również Aniołku się trzymaj! Miłego lotu i z całej siły zaciskam kciuki, aby w dalszym ciągu było tak dobrze jak jest, a nawet lepiej!Spadaj wstrętny śmieciuchu raz na zawsze!!!Słoneczka dużo Paulinko...pozdrawiam gorąco:))M

Babucha Kompostucha pisze...

Paulina, trzymaj się i nie daj się. Śmieciuch: WOOOOOOON!!!!!!
A poza tym: dobrego lotu, dobrej pogody i dobrego towarzystwa ;-)

PS. Obcięłaś włosyyyy? hmmm... tak wygląda: ślicznie!

Gosia pisze...

Czyżby zmiana fryzurki? :) Tak Ci ładnie w tych włosach:) Sama myślę o podobnej dla siebie po slubie;)
Wracaj szybko zza tego wielkiego morza - zdrowa jak ryba:)

Prunia pisze...

Zmiana zmiana. Mój kolega jest Mistrzem w tej profesji. Poważnie. Jak coś to służę kontaktem :)
Właśnie dotarłam do hotelu. Za to jak się spakowałam powinnam dostać złoty medal. Idę prać skarpetki... :D

faithpro pisze...

Do życzeń i wdzięków włącza się i Glad Rycerz , który Panienkę pieknie powitać chce po drugiej stronie wody...

Może Panna znajdziesz czasu ciut i zadzwonisz lub ja jako i nómber dostanę...?

Śmiej się i zdrowia życzę !!!!!

Anna pisze...

Oj kobieta kochana. Widziałam właśnie twój występ w Tv.Cudnie wyglądasz i masz w sobie taką radość życia i spokój. A nowa fryzurka piękna. Ja ostatnio ścięłam włosy i wyglądam jak mop po burzy:)No , ale może moje włosy po lekach potrzebują trochę odpoczynku aby dojść do siebie:)pozdrawiam Cię cieplutko i wracaj szybko:)

m pisze...

Nie wiem czy widziałaś ten film na youtube, jeśli nie myślę że warto zwrócić na to uwagę: http://www.youtube.com/watch?v=q1LHxDG-pNg&NR=1

Jest tam mnóstwo wskazówek, jak leczyć raka, czy jak wzmocnić organizm gdy stosuje się chemioterapię. Myślę, że warto zwrócić uwagę na algi morskie Spirulina, czy duże dawki witaminy C. Życzę szybkiego powrotu do pełnego zdrowia, pozdrwiam.

Magda pisze...

Trzeba bylo dac znac przyjechalabym zapewnic Ci rozrywke na Heathrow :)

Trzymam kciuki, zeby podroz zleciala szybko. Sciskam i jak zawsze, duuuuuuuzo zdrowka.

sercem z wami pisze...

Kochana...
jedz z miloscia,przyjaznia i wiara naszych serc...obojetnie jak daleko-zawsze z Toba...

przytulamy

lightofhope

Prześlij komentarz