niedziela, 3 lipca 2011


"W sytuacji gdzie wielu pacjentów chorych na tą samą chorobę, grupa tych którzy mają silną wolę i potrafią wpłynąć na swój umysł - wygrywa. Ci którzy tego nie potrafią i rezygnują z podjęcia jakiejkolwiek próby - mają małe szanse" Mistrz Yang Jwing Ming, Brenna 02.07.2011 .
Wszystko.

42 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wygrasz więc... :) Innej opcji nie widzę :) spokojnych snów :)

Natol pisze...

No pewnie, że wygrasz! Mocno wierzę!

Michaelina pisze...

Święta prawda!A więc Twoja wygrana jest pewna Paulinko!

Anonimowy pisze...

i wizualizacja - jestem zdrowa i najzwyczajnie w swiecie zyje.
Lata temu widzialam wywiad z mlodym czlowiekiem, jednym z bardzo nielicznych przykladow samoistnej regresji. Przypadkiem dowiedzial sie o rozsianych ogniskach raka u siebie i bezradnosci medycyny w jego przypadku. A ze rak , jak to na ogol dlugo nie boli i on, jak to mezczyzna - nie korzystal z konsultacji z lekarzami i pograzal sie w pracy i nurcie normalnego zycia. Bez wielu przemyslen, i bez walki za wszelka cene , przyjal prosta dewize - rak mnie nie moze zniszczyc , bo sam potrzebuje mnie do zycia. Zaakceptowal go i zmienil tryb zycia na zdrowszy, na wszelki przypadek tak i dla wlasnwgo sumienia w zasadzie. Chorobie nie poswiecal ani czasu ani mysli. Po jakims czasie stwierdzono remisje.

Parada Opornych pisze...

Paula, ty masz taki power, że powinnaś walczyć w MMA. Nie powiem, że w Ciebie wierzę, bo przy Twojej sile moja wiara czy nie wiara się w ogóle nie liczy.

Anonimowy pisze...

Z tym piwem poczekamy do mojej nastepnej wizyty w Polsce, kiedy osobiscie odbiore myszke :D
M

faithpro pisze...

Wiesz co Paula..?

...Ja wiem w jakiej jesteś grupie...Ja jestem przez to spokojniejszy o Ciebie...

Pozdrawiam..

Anonimowy pisze...

W Brennej były takie warsztaty? Byłam w weekend i gdyby tylko pogoda bardziej dopisała to może bym Cię gdzieś wypatrzyła :) Karolina

Anonimowy pisze...

ty wagrasz bo potrafisz
stuttg

Anonimowy pisze...

Niestety to nie jest prawda

Prunia pisze...

Myślę, że nie chodzi tu o to by dociekać czy jest to prawda czy nie. Ani o przekreślenie szans tej drugiej grupy. Ważne, żeby zdać sobie z sprawę że mamy olbrzymi wpływ na nasz umysł a co za tym idzie - nasze ciało. Jeśli stojąc ramię w ramię z kwestią życia i śmierci nie starałabym się tego wykorzystać, nie mogłabym spojrzeć w lustro.

faithpro pisze...

RACJA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Jestem tutaj od samego poczatku, ale nie pisze. Tak samo bylam z osoba, ktora rownolegle z Toba wierzyla, walczyla i trenowala umysl. Nie ma jej od kilku miesiecy (od tak - nagly zwrot "akcji"), a innym - moze mniej chcacym - udalo sie. Choc nie jest to prawda, to robilabym to samo co Ty. Zycze Ci jak najlepiej.

Anonimowy pisze...

Dziękuję, Guru Pruniu.
Tomek

jaranna pisze...

Z pewnością jest to prawdą. Wszyscy lekarze na świecie, cała literatura onkologiczna na świecie podają że ludzie chorzy onkologicznie mają większe szanse gdy walczą i wierzą w swoje wyleczenie niż osoby które nie stymulują psychiką swojego systemu immunologicznego. Doświadczenia lekarskie mówią, że psychika odgrywa większą rolę nic leczenie typowo medyczne. Oczywiście jedno bez drugiego nie ma szansy ale w każdym szpitalu onkologicznym są przypadki skazane na niepowodzenie po czym okazuje się że osoby żyją, świetnie się mają po np.10 latach, są zdrowe a ich pierwsze diagnozy nie przekraczały 3 miesięcy. Psychika czyni cuda bo wiele z tych w/w przypadków nie ma medycznego uzasadnienia a jednak ludzie wygrzebują się z ciężkich stanów. Ja znam osobiście taki jeden przypadek, zatem skoro ja znam jeden to takich jest zdecydowanie więcej.

Anonimowy pisze...

będę trochę brutalny - ćwiczenia te pewnie nie zaszkodzą, ale raczej nie pomogą bez zmiany sposobu odżywiania
Człowiek powinien odżywiać się nie przypadkowo, tak jak robi to zdecydowana większość ludzi , ale powinien odżywiać się w ten sposób , aby dostarczyć organizmowi to czego on potrzebuje i to w ilościach jakich potrzebuje . A to czego potrzebuje organizm już tu pisałem we wcześniejszych komentarzach. Wiedza jest prawdą tylko wtedy, kiedy sprawdza się w praktyce. Lekarze zawsze będą obiecywać cudowne metody leczenia , za grubą kasę - ale jest to tylko naciąganie naiwnych - którzy myślą ,ze im droższy lek - tym jest skuteczniejszy. Chory prawie nigdy się nie zastanawia dlaczego akurat on zachorował - i prawie nigdy nie kojarzy swojej choroby z niewłaściwym odżywianiem . Bo wg. błędnej medycyny jadł zdrowo - czyli unikał tłuszczy , jadł dużo owoców , warzyw , itp.

jaranna pisze...

Brutalny może nie jesteś, ale masz małe mniemanie o ludziach i ich intelekcie. Wiadomym jest iż odżywianie spełnia istotna rolę w stymulacji immunologicznej organizmu i nie tylko. Jest jednak wiele innych czynników które determinują sposób odżywiania choć bez określonych diet czyli określonego sposobu odżywiania nie da się zdrowo żyć. Tak samo jak bez sporej dawki wysiłku fizycznego. Co do drogich specyfików to chyba nie masz pojęcia o leczeniu onkologicznym. Mięsaki są to nowotwory występujące dosyć rzadko i na całym świecie nie ma leku który jest pewnikiem w tym leczeniu. Nie ma jeszcze wielu takich doświadczeń medycznych i nie cena tu gra rolę, ale brak dokładnej wiedzy o sposobach leczenia.Jesli chodzi o koszty badań klinicznych to badania w sprawie leczenia mięsaków oczywiście najbardziej są zaangażowane właśnie w USA. Co do psychiki chorego to w skojarzeniu z leczeniem medycznym dobra psychika, wsparcie i podbudowywanie daje większe szanse na wyzdrowienie niż u chorych załamanych i nie wierzących w swój powrót do zdrowia. Zatem kazde techniki medytacji które działaja pozytywnie na psychikę bez względu na ich rzeczywista wartość dają siłę którą należy wyzwalać by zwiększać szanse na wyzdrowienie. Ludzie nie są głupcami a ich świadomość jest coraz większa.

Anonimowy pisze...

Nie ma lekarstwa na raka i nie będzie.
- rak to zmutowane komórki organizmu - rozmnażające się w niekontrolowany sposób - a komórki organizmu mutują gdy jest słaba odporność organizmu i gdy komórki te są nieprawidłowo odżywione. Lekarstwa nigdy nie poprawiają odżywiania organizmu i nie zwiększają jego odporności. A bez tego nie można skutecznie się wyleczyć
Człowiek poważnie chory nie powinien zmuszać się do wysiłku - powinien się ruszać , jeżeli ma na to ochotę. Jest udowodnione , że nowotwory odżywiają się węglowodanami - człowiek może ograniczyć ich spożycie do ok 30 g na dobę i przeżyje - a komórki nowotworowe nie będą miały wtedy co jeść

Anonimowy pisze...

Nie można świadomie zdrowo się odżywiać - jeżeli nie wie się co się je . Nie zna się zawartości składników odżywczych w zjadanych produktach
Ile osób zna zawartość białka , tłuszczu , węglowodanów spożywanych w posiłkach w ciągu dnia ??? Prawie nikt tego nie wie , A od tego zależy przecież to jak funkcjonował będzie jego organizm. Ile osób bierze pod uwagę jakość białka , jakość tłuszczu i węglowodanów ???. Prawda jest taka , że prawie nikt nie zwraca na to uwagę. U jednych przez przypadek będzie , to lepsze odżywianie , a u innych gorsze. Mamy szczęście ,że w Polsce od 43 lat opracowany jest naukowo wzór prawidłowego żywienia , który leczy większość chorób w tym nowotwory
dr. Kwaśniewski 43 lata żywi się już optymalnie.
Wg. tak zwanych lekarzy już powinien ważyć 300 kg , mieć cholesterol liczony w tysiącach , i w ziemi powinien być już ponad 30 lat

Prunia pisze...

:) ciesze się, że poruszacie takie tematy bo one są niezwykle ważne. Od dwóch lat uczę się o różnych dietach, próbuję wielu rzeczy wspomagających działanie systemu immunologicznego. Pytanie tylko, która teoria jest właściwa? Jeśli dieta oparta na tłuszczach zwierzęcych i roślinnych miałaby zadziałać to co z teorią Servana Schreibera (lekarza, który sam zachorował na raka mózgu i naukowo, poprzez lata badań udowodnił, że ograniczenie cukrów i właśnie kwasów omega 3 (tłuszczy!) pomaga wrócić do zdrowia? Co z teorią Gersona? Kuchni pięciu przemian? Diety makrobiotycznej? A Budwigową koncepcją? Kris Carr? Koncepcją antyalergiczną? I wieloma wieloma innymi? Ja na żadną koncepcję się nie zamykam, chciałabym spróbować wszystkiego co może mi pomóc (a codziennie staranne dobieranie jadłospisu to praca na 24h), tylko czy może ktoś mi dać bezsprzecznie 100% pewność, że dostarczenie mojemu organizmowi samych tłustych rzeczy mi nie zaszkodzi? Czasem jestem taka pogubiona w tych wszystkich teoriach, bo którą wybrać? Robię tak jak czuję, tyle na ile jestem w stanie, ćwiczę tak, jak - mam wrażenie - potrzebuje tego moje ciało. Wszystko ostrożnie, z dystansem ale i ciekawością. Małymi kroczkami do przodu. :)

Anonimowy pisze...

Dieta optymalna oparta jest tylko na tłuszczach zwierzęcych nie roślinnych - tłuszcze roślinne są mniej przydatne - a niektóre nawet trujące - np. olej rzepakowy . Która teoria jest właściwa - to jest najważniejsze pytanie - każdy z tych twórców diet twierdzi , ze jego jest najskuteczniejsza. Odżywianie to sprawdzone jest przez kilkaset tysięcy osób w Polsce - prawidłowo zastosowane nikomu nie szkodzi. Prawdę mówiąc nie znam dokładnych zasad tych wszystkich diet , które Wymieniłaś , Prawda jest tylko jedna - nie może być kilku prawidłowych modeli żywienia. Najlepiej możesz się przekonać o skuteczności żywienia optymalnego kontaktując się z lekarzem optymalnym , który da Ci namiary na wyleczone osoby , są też specjale fora osób stosujących to odżywianie.
Dieta optymalna polega na zjadaniu nie za dużej ilości białka pochodzenia zwierzęcego , 3 razy tyle co białka zjada się tłuszczy , i połowę tego co białka zjada się węglowodanów .
Jedz do lekarza optymalnego w Warszawie , lub innej miejscowości póki jest czas .
Od siebie mogę dodać ,ze najważniejsze są te proporcje tego , co się zjada , a to że tłuszcze zwierzęce nie szkodzą przekonuję się na sobie od 10 lat. Nie Masz za bardzo czasu na błędne teorie dietetyczne , dlatego namawiam Cię abyś pojechała do lekarza optymalnego
Tłuszcze to energia , białka to budulec komórek , trochę węglowodanów potrzebne jest do pracy mózgu i innych procesów biochemicznych.

kataniek pisze...

Cześć Paula. Tu Paula.
Śpij dobrze snem niosącym zdrowie i spokój.

Niech Ci się przyśnią motyle...

Anonimowy pisze...

Anonimowy z godz. 12.05 i innych godzin. Jesteś zbyt pewny siebie i nachalny, by można było uwierzyć w tę reklamę.
MG

jaranna pisze...

Paulinko, na pewno możesz jeść truskawki i inne pyszności:)))Avokado, łososia wędzonego wraz z avocado i cytryna..mniam mniam, polecam. Jestem pewna że sama wiesz najlepiej co powinnaś jeść.

Ewa pisze...

Paulinko
Dobre i skuteczne przesłanie.Ja tuż przed 3-cią operacją na otwartym mózgu uspakajałam operatora:Panie doktorze-będzie dobrze. I było.
Tobie Paulinko też się uda.Bo masz tyle siły i mocy do walki jak mało kto.Będzie SUPER dobrze
Pozdrowienia
P.s Długo się nie odzywałam,bo odbywałam cudną podróż z mężem z okazji n!rocznicy ślubu.Ale myślami byłam z Tobą.

Anonimowy pisze...

moja dieta less stress chlopsko-rozumowa:
"ludzie sa wszystkozerni, ALE..."
raczej zadna zdrowa dieta nie jest nastawiona pozytywnie do slodyczy, kaw, napojow gazowanych i temu podobnych sztucznosci. jestem tym, co zjem, wiec wole byc bardziej jablkiem i groszkiem, niz jakas padlina (chociaz tej tez organizm potrzebuje).
jem wszystko w rozsadnych ilosciach wychodzac z zalozenia, ze zbyt higienicznie podejscie do zdrowia paradoksalnie nie jest zdrowe, bo cialo musi byc stymulowane tym, przed czym ma sie umiec bronic.
przyklad: jakis czas temu nie moglem juz trawic mleka (bo podobno traci sie te zdolnosci wkraczajac w starsze lata), a teraz bez problemow wypijam 3 litry tygodniowo, bo powrocilem do tej przyjemnosci.
z podstawowki wiem, ze toksyny wydalane sa przez pory wraz z potem. do tego, na chlopski rozum, przez cale ery ludzie musieli sie niezle nabiegac, by jakies jedzenie upolowac, wiec organizm ewolucyjnie stworzony jest do tego, by przede wszystkim intensywnie sie poruszac, a nie siedziec w domciu. ruch jest wiec nie tyle wskazany, co wrecz do zycia konieczny (krew musi byc dopompowana do wszystkich zakamarkow ciala). do tego arbuza staram sie dolaczac przed cwiczeniami, by wszystko sie ladnie nawilzylo, rozcienczylo, wycienczylo i przeplukalo... - tak wlasnie, jakby na chlopski rozum rzecz cala brac.

Anonimowy pisze...

To i ja dopisze moje kilka slow odnosnie wlasciwego odzywiania. Moja osobista teoria jest taka, zeby wsluchac sie w swoj organizm. A nasze cialo da podpowiedz czego potrzebuje. Od kilku lat tak wlasnie ja sie odzywiam. Jem wszystko to na co mam ochote. Mieso prawie calkowicie sie wyeliminowalo, jednak raz w miesiacu (jest to zawsze przed miesiaczka) czuje potrzebe zjedzenia miesa, czerwonego...i jem... Przewage zdobyly kasze, nabial w tym jajka i owoce.
Corowac nie chorowalam na nic powaznego, ale... alergie minely, minela astma, po prostu nie ma...
Zima przed grypa, znaczy zanim grypa dala o sobie znac, najpierw dal znac o sobie apetyt na mieso, na tluszcz... Niby dziwne, bo chyba wit C powinno mi sie chciec. W czasie 2 dni goraczki zupelny brak apetytu, tak tez nic nie jadlam, pilam duzo. Oczywiste, bo organizm nie mial zuzywac sil na trawienie tylko na walke z wirusem.
Nie wiem jak to sie odbywa tam w srodku ciala, ale wiem, ze odkad slucham tego co mi mowi jest zdrowiej.
Nieraz mam ochote na slodycze, na jakies inne "obzarstwo" i po prostu nie walcze z moim organizmem tylko daje mu to co chce. Taka moja "dieta".
A wsluchac sie w swoje cialo, w siebie cala poprzez medytacje mozna. Nawet jest juz tak, ze jesli zbyt duzo innych zajec roznych mam, spotkan itp, to czuje potrzebe wyciszenia sie. Moj organizm jako calosc domaga sie tego i daje mu, bo to "moj ziemski pojazd".

Obecnie czytam "Potege Podswiadomosci" i "przemawia do mnie" to co napisal Joseph Murphy. Nie tylko czytam, staram sie uczyc wprowadzac cos w praktyke.

Pozdrawiam. d

Anonimowy pisze...

Wiesz, ja uwazam, ze kazdy z nas ma w sobie ta Wiedze, co mu w danym Teraz sluzy, czego potrzebuje, a co wrecz jest niepotrzebne.
Medytacje sa u Ciebie czym co Juz jest , kontakt z natura, wyciszenie. A wlasnie wtedy mozeby byc blizej siebie, blizej tej wiedzy, ktora kazdy z nas ma ...gdzies w sobie...
Dla mnie niezmiennie Jestes Zdrowa...tylko jeszcze o tym nie wiesz...No tak mi sie "poukladalo w mojej glowie", w cZuciu i tak jest. Nawet jesli mialby to byc zaburzenie psychiczne, to niech sie nazywa jak chce... Dla mnie Ty Jestes Zdrowa.
To teraz to Twoja droga, ktora jest po Cos Istotnego... dla Ciebie, dla innych.
d

faithpro pisze...

Kochani...komentujmy , wymieniajmy poglądy...lecz proszę żeby niektórzy nie byli w tym żałośni , tak wygląda nie zakładanie czapki w zimie...aby na złość zrobić mamie...


Rozwagi Ludzie , rozwagi więcej....plizzzzz...

Anonimowy pisze...

paula poprostu pozdrawiam cie ,
i wyznaje ze jestes wspanialym czlowiekiem
i to by bylo na tyle na dzis
stuttg

Anonimowy pisze...

faithpro: do ktorych komentarzy sie odnosisz? jesli do diety chlopsko-rozumowej, to w tej chwili moge udowodnic, ze ona na mnie dziala - moge Tobie przeslac zdjecie mojej lsniacej skory, wszystkich 20 rozowych paznokci bez zadnych przebarwien, moge przeslac nagranie niezakatarzonego oddychania przez nos w obecnym okresie apogeum pylenia traw. wsluchalem sie we wlasne cialo, duzo cwicze i nie stresuje sie tym, co jem.
nie chce nikogo namawiac do swojego trybu zycia, ale bronic go moge, bo mam materialne dowody, ze na mnie dziala.

Anonimowy pisze...

I nigdy nie jest Ci wolno zwątpić w siebie i w to że dasz sobie ze wszystkim powoluniu rade. I tak dzisiaj mnie naszło...myślę że "Życie jest w kolorze, który ma twoja wyobraźnia"
r0b :)

Anonimowy pisze...

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-oddechowy/dlaczego-eskimosi-nie-przeziebiaja-sie_34488.html

dowód praktyczny na nieszkodliwość tłuszczy pochodzenia zwierzęcego

Anonimowy pisze...

i tu następny dowód praktyczny

http://www.polskatimes.pl/rozmaitosci/nauka/24311,masajowie-jedza-tlusto-a-sa-zdrowi,id,t.html?cookie=1

Anonimowy pisze...

dieta powinna uwzgledniac chyba dwie reguly:
1. mozliwie malo energetyczna , by nie dostarczac
jej komorkom rakowym
2. wyeliminowac energie latwo przyswajalna ta z
weglowodanow, a cukru rafinowanego zero!

nie dobrze, jesli z diety uczynimy faktor stresujacy, tzn. wieczne przemyslenia i obawy
z nia zwiazane.

Anonimowy pisze...

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1025707,title,Jedza-tlusto-pala-i-pija-i-dozywaja-100-lat,wid,13436129,wiadomosc.html?ticaid=1c9d6


;)

Anonimowy pisze...

No i ktoś sobie wykorzystuje to forum do propagowania jedynego słusznego punktu widzenia. Ciekawe czy je dużo ryb, chodzi 20 km lub ma takie same geny jak Żydzi aszkenazyjscy?
Pani Paulo, proszę nie zawracać uwagę na tę wymianę zdań. Ona tak niewiele znaczy. Trzymam kciuki od ponad roku, ale wpisuję się dopiero dzisiaj, bo jestem anonimowy.

MG

Anonimowy pisze...

Nie jem dużej ilości ryb - bo dużo lepszym źródłem białka są jajka , sery , mięso wieprzowe itp. Jest to udowodnione naukowo
Co do genów - tak mam takie same geny jak ci Żydzi , tak jak każdy człowiek bez defektów genetycznych

Anonimowy pisze...

"...potrafia Wplynac na swoj umysl..."
Wiara, taka wiara, w ktorej nie ma Ani, Ani Ulamka Procenta watpiwosci.
Przestrzen w czlowieku wypelniona Czysta Wiara bez "domieszek".
Oczywiscie czlowiek nie jest perfekcjonista tak od razu w zadnej dziedzinie zycia... Ale moze...moze mozna sie postarac.
Gdy przychodzi watpliwosc odnoscie finalu -chodzi o zdrowie, to od razu Wziasc nozyczki wyobrazni i uciac to pytanie, ta watpliwosc. Albo moze fajniej uciac ciag dalszy glupich pytan czy oby, czy na pewno itp... Uciac odpowiedzia do mysli, ze Oczywiscie Final to Zdrowie fizyczne, Zdrowa Paulina.

z Bibli... slowa Jezusa do (chyba) kobiety, ktora zostala uzdrowiona dotykajac Plaszcza Jezusa.
Jezus odpowiedzial, zeWiara Ja Uzdrowila.

gdzies w innym miejscu z Biblii pisze, ze Jezus mowi, przekazuje nam ludziom, ze mozemy to wszystko co On. Mozemy tez i wiecej.
Czyli Mozemy Uzdrawiac, bo to nie chodzi o cos niemozliwego dla nas ludzi, chodzi o Wydobycie, Nauczenie sie tej Wiary, takie ja bym nazwala Zaufanie bez ani odrobiny watpliwosci.
Takie Oddanie sie Wierze, ze Juz Dzieje sie Proces Zdrowienia, ze Jestem Zdrowa.

moja religia jest taka ...po prostu moja.
Wierze w taki jakis moj sposob w reinkarnacje, ale to moze zalezy od tego czego chcemy sie nauczyc, czy raczej powinnismy by isc droga do nazwe Celu. Czyli jesli by to bylo tak, ze jako Istoty widzace, Znajace co to Prawda, ze strony poza ziemskiej znajace, z tego ktoregos etapu, pietra "nieba", to wowczas czas nie przeraza, jest Czasoprzestrzenia do nauczenia sie czegos poprzez zycie na ziemi, czegos co uznalismy z zycia wczesniej za Istotne.
Jesli tak to mamy plan. Np przyjme chorobe. Nieuleczalna chorobe i...


moze wlasnie tu na ziemi w ciele czlowieczym mozemy... z tej ziemskiej nieswiadomosci wielu spraw,
wejsc w stan Swiadomosci, ze Wiara moze Wszystko, taka wiara bez odrobinki znaku zapytania.Kto wie jak to jest...
A moze Paula bedzie wiedziala...
d.

Anonimowy pisze...

Cos jeszcze dopisze, taka moze nie istotna sprawa, choc ...ja uwazam to za istotne. Bylam ze znajomymi na lodach, takie najpyszniejsze ponoc w naszym miescie, wyglad piekny, kilka kolorow, kazdy o innym smaku, polewa, dodatki. Zjadlabym oczami wszystko i jeszcze wiecej... Nie bylam w stanie sprobowac wszystkich smakow, tak moze z jedna piata tej porcji jadlam ze smakiem, po czym ...poczulam, ze moj organizm nie chce. Owoce rozne uwielbiam. Moge jesc w wiekszych ilosciach i choc zawieraja niektore duuuzo cukru, to jednak owoce sa tymi slodyczami, ktore moj organizm lubi.
I nie mam dzis ochoty jesc kolacji, po prostu woda z cytryna i kostkami lodu... Nie mam ochoty to nie jem i juz.
Moim zdaniem nie ma diety odpowiedniej dla kazdego czlowieka, moim zdaniem nie mozna ustalic ilosci posilow, godzin jedzenia tak, by byly odpowiednie dla kazdego.
Moim zdaniem kazdy w sobie ma Odpowiedz co sluzy w danym czasie organizmowi , czego cialo potrzebuje by bylo zdrowe. Tak, by bylo zdrowe, bo przeciez Zdrowie to naturalny stan czlowieka, choroba nie jest danym przez nature stanem czlowieka.
Pozdrawiam. d

Anonimowy pisze...

nigdy nie należy się zmuszać do jedzenia i nigdy nie należy się głodzić . Je się wtedy , kiedy chce się jeść i tyle ile woła organizm . Ale to co się je jest istotne - bo można sobie zmienić smak - i smak oszukuje (można zjadać smaczne trucizny - np, cukier oczyszczony , mąkę w różnych produktach , słodki rakotwórczy aspartam i inne słodziki )

Anonimowy pisze...

o rrrany, co tu się dzieje, Rycerzu, przybywaj!!! ... .r.

Prześlij komentarz