wtorek, 9 sierpnia 2011

Dziś moje rodzinne macki w postaci Mamy i Siostry dotarły do Warszawskiego CO aby omówić pilnie całą sytuację. Plan taki, że musimy się skupić na udrożnieniu moich dróg oddechowych, to jest teraz priorytetem. Oby szybko zwolniło się miejsce w szpitalu, w którym zdaje się mogą mi pomóc. Wszystko też zależy od wyników przedwstępnych badań. Zobaczymy.
Staram się zdrowo i w miarę dużo jeść. Szpitalna kolacja składająca się 3 plasterków naprawdę dziwnie wyglądającej wędliny chyba nie jest strzałem w dziesiątkę. Dlatego Mamuś zaczęła mi przynosić miseczki ciepłej kaszy i warzyw. Dobrze mi to robi. Do tego zielona herbata, witaminy jakiś owoc po drodze.
Próbuję ćwiczyć. Większość dnia przeważnie leżę, dlatego takie łagodne rozruszanie kręgosłupa, barków, nóg i szyi przynosi mi ulgę. Bardzo spokojny qi gong.
Ale sen też zabiera mi bardzo dużo czasu. Wszystko dla ciała. Pieszczę je jak mogę, jeszcze wiele przejdzie.

I w głowie słońce. Wszystko będzie dobrze. Tego się trzymam.
Dziękuję Wam za wszystkie wiadomości, wpisy i za to że jesteście ze mną. Energia dociera do mnie falami, drzwiami i oknami.Nie denerwujcie się jeśli któryś z komentarzy się nie pojawia. Tu w szpitalu mam bardzo ograniczony dostęp do internetu. Brat przyniósł mi taki wynalazek co pozwala zajrzeć raz na jakiś czas, ale często się to wiesza, wolno ładuje - również w trakcie moderacji. Z resztą komputerowe kwestie trochę zeszły na drugi plan. Całuję mocno każdego z osobna. Jesteście wspaniali.

na zdjęciu rysunek, który dostałam od Zuzi ( lat 7 ). wisi nad szpitalnym łóżkiem.
lov.



55 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ściskam Pruniu,mocno:) wiem że będzie dobrze,zobaczysz. Śpij dużo i zbieraj siły,lekarze coś wymyślą.Byłam trochę z Tobą rano i teraz po całym zabieganym dniu zajrzałam.I napisałaś ! tak się ucieszyłam,dobrze wiedzieć że masz słonko w sobie.Myślę o Tobie ciepło.
Buziaki od nieznajomej Ani z Łodzi:)

Anonimowy pisze...

Bardzo energetyczne slonce na obrazku.Jest Pani,Paulino,dzielna i piekna osoba.wytrwania i zdrowia!pozdrawiam goraco! -Malgorzata

Anonimowy pisze...

Rodzina to jednak wielka nasza ostoja :)
Nabieraj sil. Zazdroszcze zielonej herbaty. Moj zoladek jest wyczulony.
Rysunek pierwsza klasa :)))
Moc pozytywow prosto z Londka.

Kasiek.

Anonimowy pisze...

wielkie serducho sle do Ciebie telepatycznie:)i gigantyczna fale dobrych wibracji przesylam.

Anonimowy pisze...

calym sercem jestem z Toba, tak jak i Ty jestes calym sercem na tym portrecie (takim sercem z usmiechem od oka do oka) :) Zuzia moze Ciebie przed rysowaniem nie widziala, ale uchwycila cala postac znakomicie - zasluguje wiec na dluuugi przytulak.

Anonimowy pisze...

Kliknelam (pierwsza strone w ulubionych) bardziej z przyzwyczajenia niz nadziei,ze zobacze nowy wpis. Usmiechnelam sie bezwiednie. Chlone kazde slowo. Patrzbuje ich jak tlenu. Caluje, sciskam i wysylam sztab Aniolkow - one wiedza co maja robic... Moja Mentorko - Pisz jak najczesciej... Please...

Maciej "mediafun" Budzich pisze...

Odpoczywaj, zbieraj siły i walcz Paula, warto... czekam...

Anonimowy pisze...

Ściskam cieplutko i trzymam mocno w sercu;)

Anonimowy pisze...

Pau, jak to wspaniale, ze przynosza Tobie inne jedzenie!!! Mysle, ze szybko dostaniesz miejsce w tym innym szpitalu, a potem tu przyjedziesz a potem zabiore Ciebie do Nowego Jorku I poszalejemy!!!!Czekam na Ciebie!!!

Karolina Cichocka pisze...

Jestem z Toba! Trzymaj się - poproszę Tgeo tam na górze , zeby zeslal kolejnych Aniołów do pomocy.

A ja za duzo widze, zbyt mocno czuje. pisze...

Będzie dobrze, zobaczysz :-*
całuję mocno, trzymaj się tam i pokaż, kto tu rządzi :):-*

zplecakiem pisze...

Nie mogłam zasnąć i uświadomiłam sobie, że jeszcze się dziś "nie widziałyśmy" i pewnie stąd ta moja bezsenność. Jestem więc i ślę dodatkowe baterie dla słońca w Twojej głowie:). Mają niespożytą moc kosmicznie-dynamiczną, więc zawsze możesz się do nich podłączyć:). Wysypiaj się teraz, rozleniwiaj ciałko i ponicnierób. Ta energia z pewnością przyda Ci się za jakiś czas - na realizację kolejnych działań i planów zupełnie niechorobowych. Ściskam!

Marafi pisze...

Się nie łam i nie przejmuj... Masz rację - pozytywne myślenie to podstawa :-))
Wieeeelgaaaaachna porcja energii dla Ciebie :-)
Pozdro :)

Anonimowy pisze...

hej:)

Trzymam kciuki za twe zdrowko!!! odpoczywaj ile wlezie jeszcze sie nalatasz:)
ps. a te foty sa naprawde mega!!!
calym serduchem jestem z toba, i choc se wcale nie znamy to taka niesamowita energia bije ze wszystkich twoich postow ze powstrzymac sie nie moge i krzycze PAULA JESTEM Z TOBA!!!!

domi/ Dominika R

Anonimowy pisze...

Pau, napisalas, ze bierzesz witaminy. Nie bierz witamin!!!To pokarm dla Smieciucha!!!Dobrze sie odzywiaj a witaminy odloz na pozniej. Mysle O Tobie i Zycze, zebys jak najszybciej poleciala do USA.

Anonimowy pisze...

trzymam kciuki:))bardzo,bardzo mocno!!!!!

Anonimowy pisze...

Pauluniu to Ty jesteś wspaniała. Trzymaj się mocno. Mam nadzieję że etap po etapie wszystko zmierzy we właściwym kierunku. Jesteś cudowną dziewczyną.Dużo słońca, przytulam Aga

Anonimowy pisze...

I znowu dużo energii w Twoich słowach . Znaczy się zdrowiejesz :)
Thermano

Anonimowy pisze...

Piękny rysunek! Wszystkiego dobrego!
banita

Anonimowy pisze...

Hej Paulinko:* och CO jest takie dziwne, niby takie przygnebiajace i straszne, ale z drugiej strony daje poczucie bezpieczenstwa. Sama spedzilam w nim troche czasu. To chyba najlepsze CO w Polsce. Napewno juz to wiesz, ale trzeba zaufac lekarzom i przec do przodu jak to robisz caly czas. Zobaczysz ze kiedys CO i cala ta choroba beda tylko wspomnieniem, a wizyty w CO beda formalnoscią, w koncu do konca zycia trzeba sie pozniej badac i kontrolowac. Ja z moja mamusia jezdzimy co pol roku na badania kontrolne, zawsze nam pozniej jakos tak dziwnie,ale to naprawde mala cena za to co otrzymalysmy! I dziwne jest tez to jak szybko wymazuje sie ten caly koszmar z pamieci!! po roku to juz nawet lzy nie chca leciec na wspomnienie tego:D Paulinka jestes mega wspaniałą osobą!!!! jestes przykladem dla wszystkich!!! Musisz byc zdrowa! poprostu musisz! nie ma innej opcji i nie wyobrazam sobie inaczej!!!!! MUSISZ!!!!!!!!
K.

Anonimowy pisze...

bedzie dobrze Pauli!!!
trzymamy kciuki!!!
hmmm...piekne masz stopy, ale nie znamy ich pomaranczowawej, podeszwowej stronki....PLIIISSSS....zalacz ich focie, cio?

I WRACAJ SZYBKO DO ZDROWKA KOCHANA!!!!

sylwiasil pisze...

zaciskam kciuki za szybkie uwolnienie płuc, pozdrawiam i ślę moc buziakow
Sylwia

Anonimowy pisze...

Jestem i pamiętam)))

Jaga Rzeszów

jaranna pisze...

W tym serduchu i we wszystkich innych które ślą Ci wpisy jest tylko dobra energia dla Ciebie. Myślimy o Tobie ciepło, wspierając Twoje siły jak tylko potrafimy. To działa Pau, dlatego bądź dobrej myśli.Ciepłe pozdrowienia dla Ciebie.

Joa pisze...

Dla Ciebie Piękna Dzielna Kobieto
http://www.youtube.com/watch?v=OfJRX-8SXOs&feature=related
Asix ;)

Anonimowy pisze...

Kochana i dzielna Paula :)! Trzymaj się i zdrowiej szybko. J

Anonimowy pisze...

Trzymaj się Paula. Jestem z Tobą!!!

betty_sue pisze...

Makabrycznie imponuje mi Twoje życie w zgodzie z ciałem... Mam nadzieję, że ta paskuda, która Cię podżera od środka, rychło z Ciebie wypełznie!

Anonimowy pisze...

Piękny obrazek :-) Będzie dobrze, wcinaj dużo i smacznie, śpij na zdrowie i uśmiechaj się do siebie :-)Trzymamy kciuki cały czas. :-*

Anonimowy pisze...

Bardzo podziwiam Twój optymizm. Wielu ludzi tego nie potrafi. Będzie dobrze. Pozdrawiam i trzymam kciuki :)

Anonimowy pisze...

jasne ,ze bedzie dobrze:)))))))

Anonimowy pisze...

Przechodzisz tymczasowe załamanie organiczne. Znam to z doświadczenia. Skutecznie pomógł, przy opieszałych działaniach lekarzyn, mój Tato w Zaświatach oraz Serce Jezusa. Pierwszy człon mojej koniunkcji (służba zdrowia) jest w Twoim przypadku znacznie lepszy, a więc nie ma innego wyjścia jak tylko zawierzyć lekarzom i swojej imponującej postawie. Serdecznie pozdrawiam z pozytywnymi wibracjami.

Anonimowy pisze...

Paulinka,myslami i sercem z Toba,choc dopiero po artykule w WO trafilam na Twojego bloga.MUSI,ze bedzie dobrze!

Anonimowy pisze...

Może tak, bo już mnie wkurza ten śmieć. Tak to jakoś szło. Lej frajera pompkom od rowera. Z buta go!

R0B :)

Anonimowy pisze...

Całuski dla Ciebie Kwiatuszku! Rysunek wspaniały. Jesteś w naszych sercach i myślach. Mimo, że nas nie widać, jesteśmy z Tobą bardzo blisko. Mocno tulimy Cię do siebie i kołyszemy w ramionach. A, B i Śk

Anonimowy pisze...

"oj tam. oj tam, jestes jak kot spadajacy na cztery lapy".....
dodalbym na dwie piekne dlugie nogi raczej.....
trzym saie Pau, bedzsie siuper!

Anonimowy pisze...

WITAM Paula i POZDRAWIAM, Trzymaj się i MUSI BYĆ PRZECIEŻ DOBRZE... Zdzisław.

marko pisze...

Pau, masz wyzdrowiec, recepte moja juz znasz, glowa do gory, wszystko bedzie ok!

Anonimowy pisze...

Trzymaj się Paula! Wysyłam pozytywną energię :-)
Pozdrawiam. Nowa osóbka. Tafojka.

Anonimowy pisze...

super to serducho!!! zycze duuzo zdrowia i slonca w glowie!:)

zimna ryba pisze...

Paula, sciskam mocno przesyłając tony energii i ciepła :))) arcydzieło jest cudne :) całuje mocniasto Marzka

Anonimowy pisze...

myślę o Tobie często, a dzisiaj czytając ten artykuł też pomyślałam. podejrzewam, że znasz temat, ale przesylam pozdrawiam, trzymaj się ;-)
http://fitness.wp.pl/zdrowie/katalog-diet/art46,fenomen-diety-dr-budwig.html

Anonimowy pisze...

Rob wszystko dziewczyno zeby nie skonczyc ze swoim ladnym, ale zimnym tylkiem!!!!
rako- przygoda trwa!!!
KCIUKASKI!!!

Anonimowy pisze...

Napisz koniecznie, jak się czujesz - trzymam mocno kciuki i przesyłam Ci całą swoją energię i słońce...

Anonimowy pisze...

No i co.... "Mistrzuniu" bedzie dzialac? Chcialabym sie czegos dowidziec, moze siostra napisze, jesli nie mozesz.... Jak sie czujesz?

Anonimowy pisze...

Pozdrwienia. Wlazłem dziś na Śnieżke i poslalem stamtąd snop światła. Mam ndzieje że poczulaś dodatkowe moce.
pozdr R0B :)

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=NeWYgFQYAF0&feature=related

Anonimowy pisze...

Czytam Twojego bloga od początku. Swoją energią i chęcią życia zarażasz dosłownie wszystkich. Gdy moja mama zachorowała dawałaś mi nadzieję, że będzie lepiej.. Mama tak jak i Ty nie dawała się śmieciuchowi i tryska energią :) Jesteś niesamowita. Trzymam kciuki za dalsze leczenie :) Wierzę, że dasz radę :) Ania z Zabrza

oleńka pisze...

Wypoczywaj sobie dziewczynko! Obrazek śliczny!Pozdrowienia z deszczowej Łodzi.

Joanna Miu Mielecka pisze...

Jesteśmy jesteśmy jesteśmy!!!!!!!! Słonće w głowie to najważniejsza sprawa a serducho Zuzi jest cudowne <3 buzioooooo

Anonimowy pisze...

Paula !!!!! Fingers crossed and sending you a lot of good energy.

j pisze...

Jezeli ktokolwiek cos wie, co slychac u Pau, niech czasem napisze i do mnie... cokolwiek...

Anonimowy pisze...

Twoja walka o życie mnie zawstydza, a Twój sposób obcowania ze światem mocno chwyta za serce. Piękny z Ciebie człowiek Paula.

devinette pisze...

Przeczytałam o Twoim blogu w którymś z numerów Wysokich Obcasów, jadąc pociągiem. Nie mogłam się doczekać, kiedy pociąg dowlecze się na miejsce, dotrę do domu, będę mogła włączyć komputer i zajrzeć na Twojego bloga. Czytałam go wiele godzin. I wiem, że będę to robić stale.
Niesamowite jest to miejsce. Pod wieloma względami.
Pozwoliłam sobie umieścić link do Twojego bloga na moim, żeby więcej osób, mogło się o nim dowiedzieć.
Trzymaj się dzielnie!!!

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=YmxAFAvdqhs


Paula-żegnaj........

Prześlij komentarz