poniedziałek, 27 czerwca 2011

Na śniadanie przyszło mi wypić szklankę ciepłej wody, a to za sprawą morfologii, którą kontrolnie mam dziś zrobić. Dzień z czaszki. Nie łudzę się nawet, że wszystko pójdzie gadko i szybko. Plan na dziś -> posiadówka na jednym z korytarzy warszawskiego CO. Acha. No i konsultacja. Rzecz jasna. Szkoda, że nie mogę zabrać psa.
:)

13 komentarze:

Anonimowy pisze...

no tooo modlimy się, wizualizujemy, trzymamy kciuki i odprawiamy wszystkie szamańskie rytuały zwane "good luck" - ALOHA :) - inday

Anonimowy pisze...

oh, te posiadówy na korytarzach CO...wiem cos o tym, przerabialam to kiedys...idz na herbatke, nawet dobra tam mają. :* Trzymam kciuki

dropgirl pisze...

w Łodzi dzień zapowiadał się na brzydki i pochmurny... a teraz niebo bezchmurne i słoneczko wita się ze wszystkimi. Wierzę, że i u Ciebie będzie tak jak tu... mimo chmur, wyjdzie piękne słoneczko!!!!

Anonimowy pisze...

GŁOWA do GÓRY Wstał nowy Dzień a My z Nim - i to już Bardzo DUŻO... POZDRAWIAM. Zdzisław.

G. pisze...

To zapewne dobra ksiazka sie przyda:)

Anonimowy pisze...

paula, wparwdzie szkoda ze psiak nie moze ci towarzyszyc
ale
my
wszyscy
jestesmy z toba w tej poczekalini!!
stuttg

faithpro pisze...

MY towarzyszymy Tobie w tym czekaniu..I powiem że wcale mi się nie dłuży.

Być Tam z Tobą , nawet myślami to jest piękne , ponieważ można wyobrażać sobie Ciebie jak siedzisz , rozmawiasz z ludźmi , coś tam może czytasz...a najlepsze w tym jest to że ten śmieciuch w każdej chwili dostaje solidnego kopniaka od Ciebie . Nawet w takich chwilach...

...Więc się trzymaj Waćpanna i jakby Ci kto afronty czynił , to jeno przez okno wyjrzyj i wrzaśnij..."O rycerza pomoc wołam.." A ja już chorągiew , której żem blisko panienki być nakazał , w te pędy do Panny skieruje..

Glad Rycerz co na tarczy kiedyś powróci..

Ate pisze...

Mocno, mocno trzymam za Ciebie kciuki. Od dawna.

Anonimowy pisze...

Glad Rycerz jestes super!
Uwielbiam Twoje komentarze, mysle ze daja Pauli duze wsparcie :)
Paula Trzymaj sie, wszystko musi byc dobrze !

Anonimowy pisze...

jakoś przypadkiem trafiłem na twojego bloga... tak się składa, że sam walczę z rakiem, więc chyba śmiało mogę powiedzieć "walcz" :)

btw - koszulki są zajebiste, właśnie 2 zamówiłem

ciaachoo pisze...

http://allegro.pl/charytatywna-szydelkowa-maskotka-myszka-i1689644301.html
http://allegro.pl/charytatywna-szydelkowa-maskotka-myszka-i1679671816.html
http://allegro.pl/charytatywna-szydelkowa-maskotka-myszka-i1671244021.html
pozdrawiam serdecznie Ilona

Anonimowy pisze...

Pau, trzymam kciuki jak wszyscy tutaj, mocno i z determinacją. Musi być dobrze, nie ma innej możliwości! Mb

Anonimowy pisze...

Paula,

od 4 lat robię morfologie (też wykurzam buuu-raka), właściwie nigdy na czczo, bo do morfologii to nie potrzebne (ale w Wawce lubimy przykatować pacjentów:/).
Wiec wsuwaj sniadanko i szoruj smieciucha po ziemi.
BTW. czy konsultowałaś się gdzieś jeszcze w Polsce poza Warszawą? Szczerze polecam. Dla mnie CO w Wawie okazało się najbardziej wstecznym i nieprzyjaznym ośrodkiem, ale pewnie zależy na kogo tam trafisz.

Jakbyś chciała o coś zapytać, możesz do mnie trafić przez www.alivia.org.pl (to fundacja, w której działam).

Serdeczności i dużo mocy przesyłam,

Agata Polińska

Prześlij komentarz