Whoooooaaa!
Na wyniki czekałam aż do 18.00. I choć szłam do szpitala z trzęsącymi się nogami, tuż przed zabiegiem i całodniową procedurą ogarnął mnie spokój. Już nic nie zmienię - pomyślałam - może nie będzie tak źle.
Zabieg bolał potwornie. Naprężając całe ciało starałam się nie ruszać, co średnio mi wychodziło. O jedno nakłucie więcej, a dr. Vogl miałby śliwkę pod okiem. Taką bez ceregieli. Prosto z łokcia.
Wszystko poszło jednak sprawnie. Później znów musiałam leżeć bez ruchu przez kilka godzin, po czym zrobiono mi kolejne, kontrolne CT i zaprowadzono na pogaduchy z Doktorem.
Wyniki?
Co najważniejsze - śródpiersiowe węzły chłonne mam stabilne ( aaaaaaaaaaa !!!!! ). Rosnące - stanowiłby największe zagrożenie dla mojego zdrowia - mogłyby być powodem sporych problemów z oddychaniem. W płucach część maleńkich guzków tyci tyci urosła (dosłownie odrobinę) ale ich umiejscowienie i rozmiar nie stanowią zagrożenia. Do tego dr. V. skupił się dzisiaj właśnie na nich i wpuścił gdzie trzeba kilka fiolek magicznej chemii.
Czego się najbardziej (mega strasznie) bałam - głowę i mózg mam czysty ( aaaaaaa !!!!! ).
Mój typ nowotworu lubi szybko się przerzucać do płuc i właśnie mózgu. Dlatego kontrolne badanie głowy powinno robić się co najmniej raz na rok. Ja ostatnie miałam 2 lata temu. Do tego hardcorowe bóle głowy po powrocie ze Stanów przywoływały różne scenariusze. Fantazja w takich chwilach szaleje. Bardzo się cieszę, że zostały rozwiane wszelkie wątpliwości.
Wydaje się, że na chwilę założyłam Zasrańcowi kaganiec. Kolejny etap - epickie skopanie mu dupy. Nie odpuszczę - obiecuję. :)
Kochani jestem taka szczęśliwa. Strach przynosi ze sobą różne wizje. I choć takie zazwyczaj ucinam, odganiam i kasuję - część dotyka mojej podświadomości. Dziś Wszechświat podsunął pod nos źródełko z nadzieją i siłą na kolejne dni, tygodnie, miesiące. Ba, nawet i lata.
Jutro wracam do domu.
Całuję Was mocno, każdego z osobna, dziękuję za masę komentarzy i ten jeden szczególny...
I dziękuję swojemu Bratu, który był przy mnie, a teraz śpi obok. :)
Kiss you all w nosek.
Gramy z WOŚP!
8 lat temu
82 komentarze:
super!
No to SUPERHIPER GENIALNIE !!!
Cudowne wieści!!! Jesteś wielka!
Ag:)
Z niecierpliwością czekałam na wieści i cieszę się razem z Tobą z dzisiejszego wyniku! :):):)
:-))
Tak trzymaj, Paula!!!! Jesteś Wielka!
Fuck Rak!! ;) A ty jesteś wpaniała i mądra! uczę się od Ciebie:)Powodzenia! Pozdro!!
Usmiecham sie razem z Toba. Do Ciebie, siebie i Swiata. Kiss...
woooow, podziwiam Cie mala za Twoja sile do walki :) jestes niesamowicie silnym czlowiekiem... bardzo chcialabym miec tyle sily i odwagi w sobie, co Ty :) pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki !
no to mogę wreszcie iść spać:-)
i zanucę piosenkę, jedną z moich bardzo ulubionych, choć może nijak na temat ma się
ale tak ją lubię (jako kobieta ma sie rozumieć:-) )
"Woman I can hardly express....
...oooh well, well,
oooh well, well.."
Czesc Paulinka.
Czytam Twoj blog, ale nigdy jakos nie pisalam...
Strasznie sie ciesze, martwilam sie o Ciebie dzisiaj :) I myslalam o Tobie, wysylalam Ci pozytywna energie, super, ze masz takie cudowne wiadomosci.Ciesze sie razem z Toba!
Śpij słodko dziecinko..cieszę się razem z Tobą:))))
BAAAARDZO się cieszę!!!:))) Dobrze jest widzieć takie Twoje spokojne radosne spojrzenie:)
!!! super! mega ! wspaniale! :D
ekstra!
Dziś cztery razy w ciągu dnia sprawdzałam Twojego blog i czekałam niecierpliwie! Bardzo, bardzo się cieszę:) Tak trzymaj i walcz dalej!
Heh, co za ulga, i facetowi ponad 100 kg oczy się pocą...
T.
Ekstraaaa!!!! Jesteś rewelacyjna i na pewno uda Ci się całkiem wyzdrowieć!!!!!! Uściski i moc pozytywnej energii z Krakowa!!!!!!!!!
SUPER :) HYPER :) JA PIERDZIELE, ALE DOBRZEEEE :D
ufff
Super laska, tak trzymać! :) Dobre wiadomości na zakończenie dnia. :)
:) 5!
Paulaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!...A nie mówiłem...Sorki że tak późno lecz Glad Rycerz dopiero co z pracy/?/ powrócił..
Cały dzień myślałem o Tobie i o wynikach i pierwsze co zrobiłem to odpaliłem kompa..i SUKCES !!!! Ale się cieszę....A nie mówiłem...!!! MÓWIŁEM !!!
Skopać dupę zasrańcowi..Fuck this sh...t i do tego jeszcze pop.#@@&^@# !!! a nawet powiem więcej niech Śmieciuch wy#@#**^$#$#@#@ alaalaala..!!!!!!!...No normalnie tak się cieszę..
Pamiętaj będzie dobrze..WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE....
Uśmiech zagościł na mym obliczu - cieszę się z Tobą!
banita
uffffffffffff, jak goraco
wczoraj sie nie doczekalam wiadomosci..
ale dzis....hurra!!
ten gnoj nie ma szans!
doktorze vogl super robota!!
paula buziaki))
stuttg
3MAJ SIĘ !!! :)
Tak trzymać! Skop zasrańcowi dupę, niech spie.......w kosmos!
Paulinko wygrasz tą walkę, już Ci mówiłam.Trzymaj się mocno i z uśmiechem.
mua...ogromna czekoladowa buzka dla Ciebie:*
Super wiadomość!:)Wygrasz z tym Śmieciem!!!Wierzę w Ciebie!!:):*
Paula i takie dobre wieści pisz tutaj zawsze:)
cuuuuuudowna rodocha!
całuje
basiad
Cudna wiadomość!!!!!!!!!Wierzyłam,że będzie dobrze.:)Jesteś silna i dzielna.Zasraniec nie ma z Tobą żadnych szans.Dziwne,że on jeszcze o tym niewie...Niestety,żywot jego marny i wkrótce się o tym przekona.Uściski Pau. :))))))Bożena.
Paula cudowna wiadomość !!!!!!ciesze się razem z tobą , łezka zakręciła mi się w oczku:)Trzymaj się cieplutko,dokopiemy śmieciuchowi. Pozdrawiam BUZIOLKI :))
Cudownie, cudownie, wspaniale. Tak trzymaj i nie daj mu się... Wykop go, tak mu spierz tyłek żeby już nie miał odwagi wracać. Trzymam za Ciebie kciuki i mocno przytulam.
Aga
Bardzo się z Tobą cieszymy.
Brawo, brawo, brawo.
Paulo bardzo Ci dziękuję!
Popatrz ile dobro wokół Ciebie dzięki Tobie.
Paula! Czytam Twój blog od kilku tygodni, jesteś niesamowita. Trzymam mocno kciuki i wierzę, że będzie dobrze. Bardzo się cieszę z pozytywnych wieści. TRZYMAJ SIĘ!!!!
Ściskam mocno - Magda
Jejku, jak się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D
Paulino, bardzo sie ciesze, bardzo
Ostatnie tygodnie musialy byc dla Ciebie bardzo obciazajace; jestes bardzo dzielna dziewczyna. Zasraniec nie ma szans.
i niech będzie coraz lepiej tylko, silna z Ciebie babka, pozdrawiam
Sylwia
Na taką wiadomość czekałam i raduję się ze wszystkimi! :DDD Aśka, podczytywaczka.
Kochana, jak się cieszę z Twoich dzisiejszych wiadomości.
Trzymam za Ciebie i myślę pozytywnie od samego początku choroby.
Jesteś moją bohaterką.
Mimo, że mogłabym być twoją mamą (mam córkę tylko nieco młodszą) niekiedy czuję się przy Tobie jak mała dziewczynka, ktora boi się zycia.
jesteś wielka.
Sciskam Cię z całego serca!
Renata
Cieszę się, że jest dobrze. Jak będziesz mogła, to napisz co dalej, jaki plan na rozprawę z rakochujkiem.
Musi być dobrze. Tak trzymaj!!! Ukłoniki wielgaśne:)!
no i git !
grunt to że dobrze jest :)
Jej. Nigdy nie myślałam, że czyjaś radość może dać mi tyle pozytywnej energii;)
Mam nadzieję, że zadziała to też w drugą stroną - wysyłam duuuużo dobrego promieniowania:) Będzie dobrze!
Fantastycznie, Paula, to fantastycznie!!!
Paulinko! Jak ja się bardzo cieszę! Od wczoraj odświeżam tę stronę co chwilę czekając na jakieś wieści!! Cudowna wiadomość! Oby tak dalej... i dalej i dalej aż wyzdrowiejesz! Pozdrawiam gorąco z Wrocławia
Ufff, co za ulga, co za radość!!!
Cieszę się!!! Często o Tobie myślę, choć nigdy się nie spotkałyśmy, stałaś się dla mnie ważna.
Oczarowałaś a może "zaczarowałaś" tylu ludzi:) teraz wygnaj już śmiecia, czas się z nim rozstać i rozprawić raz na zawsze!
Stary chłop, a się wzruszam czytając takie dobre nowiny.... Paula, trzymam kciuki.
Zuch dziewczyna, Pau potrafisz gory przenosic w przenosni i doslownie!!!
wspaniale, tak mooocno trzymam kciuki:)))
CUDOWNIE!:) Gratuluję Ci z całego serca. I pamiętaj- do śmietnika ze śmieciuchem!:)
Monika.
Super, teraz może być już tylko lepiej. Buziaki
brakuje mi słów żeby wyrazić jak bardzo bardzo cieszę się z Tobą, po prostu git jak nie wiem co!!! gratulacje:)
Brawo Paula:)!!
Paula TAK!!! TRZYMAJ, BARDZO się CIESZĘ. POZDRAWIAM.Zdzisław.
Smieciuch postanowił odpuścić,stwierdzając,ze z Tobą nie ma szans wygrać.Hurraaaaa!
Nie wiem, skąd czerpiesz tyle siły...
Świetne wiadomości! Aż się popłakałam, choć wcale Cię nie znam...
Paulusie..nie zanamy sie,ale ja prawie kazdego dnia zagladam do Ciebie:)i ciesze sie wraz z Toba:))))jestes najdzielniejsza istotka jaka znam:))
Fajne njusy!!! Buziole!!
Jak dobrze czytać takie wieści:))) Oby tak dalej!!!! Buziakuję mocno:)))
SUUUUPER!!!!
I tak trzymaj :)))))))))))))))))) I będzie jeszcze lepiej !!! Dasz radę :)))))))))))))))))))))
Paula łepek do góry- BĘDZIE GIT!!!!!!
Skop, tyłek śmieciuchowi jak najsilniej!!.
Pozdrawiam!!
Cześć Paulka :) ale wiadomość :) śpij dobrze :)
rewelacyjne wieści !!!!!!!!!!!!!!!!!!! tak trzymaj !!!!!!!!!!!!!!! positive thinking :)
Jesteś dzielna dziewczyna, będzie dobrze !!!!
Aga
Paula, ja czuje, ze Ty jestes w stalej Wspolpracy ze Wszechswiatem, w takiej Pieknej Wspolpracy. Bierzesz co Los daje i tworzysz z tego Cos co jest Poruszajace, lzy poruszenia czuje.
Mam do Ciebie prosbe, zebys pisala, pisala i pisala Zawsze w tym zyciu. Nie tylko teraz gdy choroba, ale pozniej tez. Pozniej, gdy bedziesz miala inne zajecia, ale dziel sie z czytelnikami Soba, Twoimi chwilami,przemysleniami a najbardziej Odczuciami. Sloneczko -Ty jestes mi Pomocnikiem w nauce Zycia, ktorym zyje tu i teraz. Cudownie, ze Jestes na tym swiecie w tym wszechswiecie i cudownie, ze jest internet i, ze piszesz i, ze jestes taka jaka Jestes.
Brak slow, by wyrazic czucie, ale Dziekuje "mala" Duuuza Paulinko. Mam dzieci w okolo Twoim wieku , czyli takie "maluchy" jestescie a Jednoczesnie Piekni, kazdy na swoj sposob Mlodzi Doroslii Dziekuje, ze moge uczyc sie od Ciebie, od Nich...czy poprzez Was Zycia, swojej drogi...
Podziwiam Twoja dzielnosc w chorobie, ale Poruszasz moje Czucie swoim Jestestwem, tym jaka Jestes, Pieknem promieniujacym z Twojego Jestestwa. Tyle pozytywnej cieplej spokojnej energii dajesz innym...W podziekowaniu i ode mnie do Ciebie,cale to Czucie, ktore teraz pobudzone we mnie, ktore chce do Ciebie w wdziecznoscia, ze Jestes...czy jakos tak...slowami trudno to wyrazic.d.
Bardzo się cieszę :D Skop Śmieciuchowi tyłek tak, żeby się nie pozbierał. Jesteś silniejsza od niego :) Od niedawna czytam Twojego bloga i jestem pod wrażeniem Twojego pozytywnego nastawienia i woli walki. Jesteś naprawdę WIELKA!Pozdrawiam :)
Natalia.
:)
Paula jesteś świetna, bardzo bardzo się cieszę, że dostałaś taki zastrzyk nadziei, bo Tobie jak chyba nikomu, on się po prostu należał. Największe w tym wszystkim jest to, że nie tylko sama się nie dajesz, ale też pozwalasz, żeby inni spojrzeli na swój los bardziej optymistycznie. Zawsze jest nadzieja, tak trzymaj, ZDRÓWKA:)
nie znam Cię, ale bardzo się cieszę, z tego, co wyżej przeczytałam :)
trzymam za Ciebie kciuki!
Twoja siła i wiara jest niesamowita! szczerze podziwiam
życzę Ci, aby ta walka skończyła się dla Ciebie w 100% zwycięsko, a śmieciuch niech na trwałe zmyka z Twojego życia!
cieplutko pozdrawiam
Szalenie się cieszę i ciągle Trzymam kciuki !!! Strasznie fajne jest to,że żyją tak pozytywne osoby jak Ty PAULA, które swoją energię i chęć życia rozrzucałą gdzie sie tylko da - dziękuję Ci za to :))
Z braku czasu nie zaglądałam do Ciebie przez kilka dni, a tu taka wspaniała wiadomość mnie ominęła!! WOW!!!! SUPER!!! REWELACJA!!! Dla Ciebie kłucie nie było przyjemne, a pomyśl, jak śmieciuch je znosił (ha, ha dobrze mu tak! :)). Na pewno wycofuje się właśnie rakiem i ucieka gdzie pieprz rośnie.
Truskawkowej soboty :D.
Strasznie się cieszę:))
Jak na Ciebie patrzę i czytam, to mam wrażenie, jakbyś była zdrową osobą, naprawdę:)) tak trzymaj, ściskam
Wiem ,że po tej chemii Czujesz się fatalnie , gdy już dojdziesz do siebie poczytaj dokładnie stronę
http://www.dieta-dla-zuchwalych.pl/ i/ albo inne o tej tematyce
Gwarantuję Ci ,że przy pomocy lekarza optymalnego wyzdrowiejesz
pozdrowionka Tomek
nie bij lekarzy, nie wolno ;D
pozdrawiam serdecznie, życzę zdrowia, wytrwałości i ogólnie mnóstwa uśmiechu na twarzy! ;*
PS. dodałam do obserwowanych. :)
No proszę, parę dni tu nie zaglądałam a teraz płaczę jak bóbr... :-)
Trzymam za Ciebie kciuki, dzielna Dziewczyno!
Paulinko, mam nadzieję, że teraz po prostu odpoczywasz, jesteś myślami daleko od tego bólu, który przeżyłaś, i w stosownym momencie znów napiszesz, żeby dać nam lekcje życia, rozwoju duchowego, który pozwala wznieść się na takie wyżyny, jak Twoje, tybetańskie...
Pozdrawiam serdecznie,
Tomek (ale inny, nieoptymalny ;))
I love ya!
trafiłam tu przypadkiem, czytam wyrywkami bo nie mam czasu, ale trzymam kciuki oczywiście.. jesteś niesamowita, wszystkim życzę tyle siły, odwagi, determinacji!!!
Prześlij komentarz