niedziela, 12 czerwca 2011

Truskawki o 2 w nocy - bezcenne. Uwaga. Uśmiechnęłam się. :)

10 komentarze:

Anonimowy pisze...

U mnie nie dotrwałyby takiej pory :] Przed południem byłem nimi napchany :)) W nocy pożarłem babkę czekoladową, teraz mi trochę dziwnie, matka przyniosła z okazji jakiegoś święta, święta są szkodliwe dla zdrowia ;) Na śniadanie sam owies (a właściwie z mlekiem), dość tych słodyczy!
Miłego dnia!
T.

faithpro pisze...

Czytanie postów Pauliny o 1:20 w nocy.....bezcenne .

schokolade pisze...

a myslalam,ze tylko ja wcinam truskawki w srodku nocy ;)
Pieknego dnia z truskawkami i slonkiem:)

Anonimowy pisze...

Co tam truskawki,Pauli jest smutno,moze potrzeba by ktos na dluzej pozostal w jej serduszku...

Anonimowy pisze...

Ha! widze truskawkowa noc byla. Ja mialam truskawki zaprawione z szampanem :]

Pozdrawiam truskawkowa dziewczyne :)
I usmiech niech pojawia sie czesciej.

Kasiek.

Anonimowy pisze...

poczytaj
http://www.dieta-dla-zuchwalych.pl/jedzeniem-wygrac-z-rakiem-zaglodzic-raka.html

Anonimowy pisze...

Nie warto ukrywać i odsuwać negatywnych emocji. Stłumione i stłamszone ze zdwojoną siłą nas męczą po cichu. Bardzo dobrze, że pozwalasz sobie czuć się smutna. Negatywne emocje są potrzebne, jesteśmy prawdziwi i mamy kontakt z sobą pozwalając sobie na nie. Warto sobie umieć z nimi radzić, ale też przyjrzeć się im, pozwolić sobie na nie. Super, że piszesz o nich, że z nimi nie walczysz, że jesteś sobą!
Trzymam kciuki!

j pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=XZEaPQMAauQ
:P

jaranna pisze...

Czasami i smutek wyzwala w nas pozytywne reakcje. Jest on potrzebny po to by dojrzeć te strony życia które w codzienności są prawie niezauważalne przez pędzących donikąd ludzi. Od kiedy mam bliską styczność z paskudztwem, zauważam kruchość człowieka i to,że najczęściej jego złość czy inna frustracja wynika z niemocy. To spora nauka by nie oceniać nigdy nikogo bo nie znamy jego ścieżek. Ha zabrzmiało jakbym była nawiedzona hihi, ale to naprawdę w życiu jest ważne by nie oceniać nigdy nikogo! My to wiemy tylko dlaczego ludziom potrzebne są trudne doświadczenia by dowiedzieli się czegoś co powinno być i co jest oczywiste. Całuski Paulinko...

Ania pisze...

Witaj. Czytam Twojego bloga już od tak dawna, że nawet nie jestem w stanie powiedzieć od kiedy ;) czytam i zastanawiam się, jak tak młoda dziewczyna może być tak mądra życiowo. Jesteś oazą spokoju w obliczu choroby, która wielu kładzie na łopatki. Ty natomiast żyjesz piękniej niż niejeden zdrowy człowiek. Podziwiam Cię i z całego serca życzę by walka ze wstrętnym Śmieciuchem jak najszybciej została wygrana. Bo wygrasz na pewno!

Prześlij komentarz