poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Dali mi jeszcze dziś odpocząć. I dobrze, bo dwa ostatnie dni byłam bardzo słaba. Jutro kolejna przeprawa. Moja kapliczka z kontaktów, Świętego Obrazka, TLENU i kilku medalionów szczęścia będzie dziś moją oazą spokoju. Jest mi lepiej. Może dlatego, że przyjęłam dziś pokaźną ilość kroplóweczek. Czuję się lepiej, zwłaszcza, że zaraz przyjedzie moją najwspanialszą MamĄ, razem się wykąpiemy, spróbujemy coś zjeść, przytulimy się do snu i będzie cacuszko. Mówię Wam. Mamy mają MOC.Wielką.
Także tego. Tfu tfu, odpukać w niemalowane, solą przez lewe ramię czy jakoś tak, warkocz czosnku na szyję i działamy  dalej.

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Grunt to się urządzić!
A dalej to już pójdzie :)
W jedyną słuszną stronę.

amriczek pisze...

Miłego przytulania z MAMĄ;))) Odpoczywaj, odpoczywaj!!! Buziaki:)))

Anonimowy pisze...

Buziaki,trzymam jutro kciuki za Ciebie,BĘDZIE DOBRZE :)
ZOBACZYSZ KOCHANA!
Kolorowych snów :)
Ania

Anonimowy pisze...

Dobranoc i dobrych snów!
Mb

white_man pisze...

Pau, nawet osoby przykute do szpitalnego łóżka mają swoje małe radości. U mnie w sobotę była żona i mimo ogólnego zakazu odwiedzin, zrobił dla nas wyjątek i mogliśmy spędzić ok 3 godziny. Był to najlepiej spędzony przeze mnie czas w czasie ostatnich 4 tygodni spędzonych w klinice. Cieszmy się takimi rzeczami bo pomagają nabierać sił do dalszych zmagań. Dla mnie mimo że następny dzień nie był łatwy lżej było go przejść. Korzystaj z tego co daje Ci los a zobaczysz już niedługo te upragnione chwilę znów staną się częścią naszej rzeczywistości. Pozdrawiam serdecznie.

widgetanna pisze...

Kciukasy za jutro!

Anonimowy pisze...

fajne zdjęcie,bardzo ciekawe
przesyłam moc pozytywnej energii,
wierzę, że będzie dobrze Pau

Anonimowy pisze...

trzymam kciuki za ciebie.. zdrowiej proszę....tak bardzo Cie polubilam.iwona

Elwira pisze...

Pau, uściski mocne, przytulania z Mamą,dobrych myśli.
Pozdrawiam serdecznie White mana, dużo pięknych chwil z żoną....

Anonimowy pisze...

Trzymam mocno kciuki jutro...jestem pewna, że wszystko będzie dobrze i będzie to kolejny krok ku największemu pragnieniu...my tam do góry to załatwimy:) obiecuje uściski buziaki :* spokojnej nocki:*

Gabriela pisze...

Pruniu, mamy po to są:)

jaranna pisze...

Śpij słodko, mocno i wypoczywaj.

Anonimowy pisze...

Bardzo mocno trzymam. Paulina, siła spokoju i wiary, że wszystko się zakończy pomyślnie. Światełko dla Ciebie i mocne wibracje, żebyś miała sił tyle ile potrzeba, albo razy sto więcej. R0B :)

bozenas pisze...

Paulinko mamy po to są żeby przytulać i kochać i dają moc zwalczania wszelkiego rodzaju śmieci:)))I same doznają to co ich dzieci doznają:)nie wierzyłam że tek jest dopóki sama nie zostałam matką.Życzę Ci żeby i Tobie dane było tego doznać:)))Mam nadzieję że już niedługo:)))

Anonimowy pisze...

Mała obserwatorka stojąca z boku trzyma mocno kciuki. Masz wielką siłę Paulina, do tego Ci wszyscy ludzie stojący za Tobą murem to jest dopiero moc :-)

Pozdrowienia katya, och byłabym zapomniała dołącza się do nich mój mąż Paweł znajomy z Tarchomina.

Kasia pisze...

Odpoczywaj, regeneruj siły i szybko wracaj do zdrowia. Jestem z tobą myślami :)

Anonimowy pisze...

Kochanie,modlę się za Twoje zdróweczko:)

Anonimowy pisze...

och wzruszyłaś mnie :*

Anonimowy pisze...

Mamy są the best! :)

Anonimowy pisze...

Paula dzis trafilam na Twojego bloga. Walcz kobieto, nie poddawaj sie. Dziekuje Ci za to ze po przeczytaniu wielu Twoich postow pojde poglaskac po glowie spiace dzieci, przytule sie do meza z ktorym od paru dni sie kloce o bzdury, usmiechne sie przykladajac zmeczona glowe do poduszki... Dzieki Ci za to. Czlowiek glupi, glupi, glupi bywa...
Trzymam kciuki. Bardzo, bardzo mocno.

Anonimowy pisze...

Jestesmy z Toba.A Mama to podstawa:-)

Anonimowy pisze...

http://panloskot.blogspot.com/

Kasia pisze...

Trafiłam na ten blog o kilka miesięcy za późno... Żegnaj...

Prześlij komentarz