piątek, 26 sierpnia 2011

Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. Do dziś nie miałam zabiegu. Mój oddech musi się ustabilizować, wszystko musi odbyć się bezpiecznie i pod największą kontrolą. Stymulujemy mój organizm, pobudzamy go troszkę do samodzielnej pracy. Jestem tym czasem bardzo zmęczona - bo uwierzcie mi czasem to potworny wysiłek. Oddział OIOM cycuś glancyś. Nie mogę wyjść z podziwu dla personelu w szpitalu, w którym leżę ( i w cale nie chodzi tylko o oddział Intensywnej Terapii ). Miejmy nadzieję, że każda składowa tej opieki medycznej będzie miała olbrzymi wpływ na to jak się będę czuła i na to jak będę wracała do formy. Tymczasem bardzo Was proszę o wspaniałe i ciepłe myśli (choć widzę, że wcale ich tu nie brak), cierpliwość jeśli chodzi o luki w postach (dzisiejsza obecność komputera na oddziale jest czymś dość wyjątkowym.
I tyle. Godzina po godzinie, dzień po dniu. Niech to zmierza w stronę w którą powinno.
Na zdjęciu ja i mój niebieski kciuk. Niedługo będę puszczać z niego laser i wypalać wszystkie śmieciuchy świata. Taki Plan Panie i Panowie :)
Całuje.
Jeszcze słaba, pau.

332 komentarze:

«Najstarsze   ‹Starsze   201 – 332 z 332   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Ja sie nie żegnam ja mówie do zobaczenia. ,, Jesli Bog chciał Cie mieć obok siebie to prawdopodobnie dlatego, że byłaś prawdziwym aniołem tu na ziemi""

Anonimowy pisze...

Nie chcę pisać, że jest mi smutno, że nie mogę uwierzyć. Nie chcę. Bo nie jest mi, nawet w małej części, tak źle jak Rodzinie Pauli. To nic, że w różnych sytuacjach zawsze zaczynamy liczyć się z tym, że ktoś bliski odejdzie. Cierpimy, bardzo cierpimy, gdy ktoś odchodzi, bo takie jest prawo natury, bo żaden organizm nie funkcjonuje wiecznie. Ale to cierpienie jest innego rodzaju, niż wtedy, gdy odchodzi dopiero rozkręcający się organizm, który został napadnięty przez zmutowaną cząstkę siebie. w tym przypadku liczymy się ze śmiercią, ale tak na prawdę nastawiamy się na skuteczną walkę.
I jest mi cholernie przykro, jak pomyślę o tym, przez co, musi teraz przejść jej Rodzina.

A Paula? Wierzyłam, ba! Byłam pewna, że będzie tą, która pokaże jak się wygrywa. I chociaż zaczęłam się obawiać jak to będzie, gdy zaczęły się problemy z płucami, wyrzucałam z głowy znane scenariusze, dalej wierzyłam, że chociaż jej się uda. Chociaż tak na prawdę, teraz można tylko snuć domysły, co się w Pauli aż tak bardzo popsuło, że się nie udało. Czy to jeszcze na oiomie nie udało się pomóc, czy wręcz przeciwnie - było tak dobrze, że zdecydowano się na zabieg, a ten załatwił Paule ;/

Anonimowy pisze...

pieprzona bezlitosna wredna podla choroba... teraz chociaz nie cierpisz, rest in peace

Anonimowy pisze...

szok :(

Anonimowy pisze...

kochana Pau
na pewno jest Ci teraz dobrze, patrzysz na nas wszystkich z góry i się uśmiechasz! Byłaś dzielna, wspaniała, niesamowita choc strasznie nierówna w tej walce. Ty ja WYGRAŁAS! całą sobą, każdego dnia. Bardzo Ci dziękuję za te niesamowite emocje które wniosłaś w moje życie. Chociaż Cie nie znałam bardzo będę za Tobą tęsknić. Pewnie jeszcze nie raz się tutaj pojawię:) 3maj się tam; my cały czas jesteśmy z Tobą, Ty z Nami pewnie też.
Natalia

ciaachoo pisze...

Niemożliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! cholera niemożliwe!!!!

Anonimowy pisze...

k.......rwa nie wierzę!!!!!ludzie jeżeli to znowu są jakieś jaja,to nie ręczę za siebie!w piątek już ktoś sugerował w sobotę również,błagam zachowajcie odrobinę powagi

anonimowy pisze...

Brak slow.

Anonimowy pisze...

[*]

Anonimowy pisze...

[*] Do zobaczenia tam.

Anonimowy pisze...

Tak czekałam na dobre wiadomości...dlaczego? Ona tak bardzo chciała żyć... nie wierzę :(

joanna pisze...

byłaś Radością, będziesz Radością.
do zobaczenia.

Anonimowy pisze...

O Matko Przenajświętsza....

Pau, tak bardzo wierzyłam w to, że wyzdrowiejesz...

Spoczywaj w pokoju Dzielna Dziewczyno.

Rodzinie i najbliższym składam wyrazy głębokiego współczucia.

Ala

Anonimowy pisze...

Bardzo trudno mi uwierzyć w to co przed chwilą zobaczyłam. Nie wiem, czy prawdą jest że odeszłaś. Ale prawdą jest co innego, niezaleznie od tego jak ta walka się kończy - walczyłaś o swoje zycie pokazująć, jak bardzo wysoko je cenisz. Cieszysz się tu na blogu z każdego dnia. Pokazujesz jak można kochać siebie i świat w sposób mądry. Jesteś dzielna, odważna i dobra i tym wszystkim dzielisz się z nami. Trudno mi wyrazić swoją wdzięczność za to wszystko. Jesli pozwolisz, moją wdzięczność wyrazę tak, że każdego dnia, postaram się podejmować Twój wysiłek. Doceniać, jak wiele mam, jak wiele otrzymuję. Kazdego dnia na nowo - być wdzięczną, za to, że JESTEM, że mam ciało, ZE ZYJĘ, TU I TERAZ, że mogę oddychać. Bardzo Ci Paulinusie dziękuję.
Marysia

Anonimowy pisze...

Dzis po powrocie z pracy czulam ze musze tu wejsc w pierwszej kolejnosci, a odwiedzam dziesiatki stron.. I Trrrach.

Odświeżam tę stronę nie tylko ja i czekam na informację o głupim żarcie a im bardziej odświeżam, tym bardziej wiem, że to prawda.
Nie wiem jak to ogarnąc.

Anonimowy pisze...

Jestes, nie ma Cie, jestes, nie ma, jestes, nie ma, troche jestes, troche niejestes i dzis ostatecznie znikasz. Ciężko będzie. Nam. Czytaczom. Nawet nie wiesz jak bardzo.

Anonimowy pisze...

Do zobaczenia Pau! Dziękuję za wszystko...

donique pisze...

Pau [*]

Anonimowy pisze...

Za krótki jestem, by to zrozumieć, naprawdę wierzyłem w to, że Ci się uda. R0B

Anonimowy pisze...

Nie....!!!!

Anonimowy pisze...

Może to jednak nie prawda? Czy ten, kto moderuje komentarze, może coś napisać? Fak, Paula, NIE!!!

Anonimowy pisze...

Jednak wiem ,ze Pau nie żyje ta wiadomość do mnie nie dochodzi i długo długo będzie dochodzić w sercu ogromny smutek i ból !! : < .

Pau Spoczywaj w Spokoju [*]



Wiktoria .

Anonimowy pisze...

Przykro mi, Pau

Anonimowy pisze...

Ten blog i Twoje słowa towarzyszyły mi od postawienia diagnozy, były ze mną w trakcie chemioterapii i potem, każdego dnia pomagały mi kumulować energię i wiarę, że choroba nigdy nie wróci. Liczyłam, że już niedługo obie będziemy się cieszyć, że pokonałyśmy śmieciucha. Obiecuję Ci Paulina, że zapamiętam wszystkie Twoje słowa i pokażę mu w naszym imieniu, gdzie raki zimują! Dziękuję za wszystko...

Anonimowy pisze...

Komentarzy nikt nie moderuje.
Jedynym źródłem informacji jest jedynie blip i fejs Hołdysa.
To, że Hołdys robiłby sobie takie żarty, jest nierealne. Brzmi bardziej realnie to, że ktoś mógłby się włamać na profile Hołdysa i rzucić nędznym żartem. Ale to też mało prawdopodobne.
Potwierdzeniem tej wiadomości, będzie informacja o dacie i miejscu pogrzebu.

Narazie nie liczmy na to, że pokaże się oficjalne powiadomienie na blogu Pauli. Jej rodzina nie ma teraz do tego głowy. Być może nikt z rodziny nie znał haseł do bloga.

Anonimowy pisze...

No i gdzie ten BOG? nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie.

Anonimowy pisze...

NAUCZYŁA NAS BARDZO DUŻO: WALKI,WYTRWAŁOŚCI,SIŁY,RADOŚCI,MIŁOŚCI,: JEST NASZYM WZOREM,
DUŻO SIĘ OD NIEJ MUSIMY JESZCZE UCZYĆ,JEST ZAWSZE W NASZYCH SERCACH

Piotrek pisze...

Wciąż tu z nami jesteś, kochana...!

Anonimowy pisze...

zyc bedzie w nas dalej, ale powinna byc z nami, byla cudna, bedzie Jej brak...

Anonimowy pisze...

Paula, nie znałam Cię osobiście, ale czytałam Twojego bloga niemal od początku Twojej choroby. Wierzyłam, że z pomocą amerykańskich lekarzy pokonasz chorobę. Wiem, że zrobiłaś wszystko, co było w Twojej mocy, żeby wrócić do zdrowia. Jestem pełna podziwu dla Twojej postawy. Przyznam, że nie sądziłam, że Twój stan jest tak poważny. Twoje posty były zawsze pogodne, pełne optymizmi wiary. Nawet te ostatnie ze szpitala. Dziękuję Ci za wszystkie przemyślenia, mądrości, emocje, którymi dzieliłaś się na blogu przez te 2 lata. Będzie mi Ciebie bardzo brakowało! Odpoczywaj w pokoju. Najszczersze kondolencje dla rodziny i najbliższych.
Agnieszka

Anonimowy pisze...

Omg, trudno w to uwierzyc, co sie stalo?Przeciez nie byla w tak ciezkim stanie? Jestem w szoku

Anonimowy pisze...

Rozpoczęła nowe życie bez Pana Śmieciucha.
ewqa

Anonimowy pisze...

KOCHAMY CIĘ NASZA PRUNIU

Pawel Czarnecki pisze...

i ludzie wierza dalej naiwni że jakiegokolwiek raka można pokonać, wyzdrowieć, że przetrwasz 5 lat od wykrycia = jesteś zdrowy. że medycyna idzie do przodu, jakieś eksperymentalne terapie i leki. ludzie. życie jest posrane, i niestety na obecnym poziomie rozwoju medycyna nie jest w stanie wyleczyć żadnego człowieka z raka. poprostu jesteśmy dalej w czarnej dupie i umierają miliony ludzi, też młodych tak jak Paula. 21wiek i jest to dalej wyrok dla każdego :/ mój dziadek pod koniec zycia (zmarł na nowotwór nerki) powiedział że wolałby umrzeć na stole operacyjnym kiedy miał mieć usuwany guz "niż życ dalej na raty" ehhh. czy jest jakikolwiek sens walczyć? skoro wynik zawsze jest z góry znany. / Paula trzymaj się tam gdzie teraz jestes

Anonimowy pisze...

Paula, tak nam będzie Ciebie brak :(
Nie mówimy żegnaj, mówimy do zobaczenia...

Anonimowy pisze...

ŻEGNAJ KOCHANIE:((((((((((((( do spotkania w lepszym świecie:(((((((((((((((( Basia Zosiuk

Anonimowy pisze...

Nigdy tu nie pisałam, ale wchodziłam na bloga codziennie lub nawet kilka razy dziennie, jesli długo nie pojawiały się wiadomości. Od kilku dni ta cisza jakoś mnie niepokoiła, czułam, że coś się dzieje niedobrego. Niestety taka młoda i zdolna dziewczyna odeszła. Oby było jej lepiej, tam gdzie teraz przebywa...
K.

Anonimowy pisze...

Paula zegnaj:(

ona3569 pisze...

Ludzie...trochę ciszej nad tym grobem.

Anonimowy pisze...

Byłaś taka dzielna i mocno trzymałaś się życia, ale Bóg miała inny plan. Łzy w oczach i smutek w moim sercu i w sercach setek ludzi, którzy tak bardzo Ci kibicowli. Do zobaczenia...

Anonimowy pisze...

:(((( [*]

Anonimowy pisze...

Zamist pieniadze przenaczac na zbrojenia i inne bzudry czas dac na badania nad rakiem i ratowac ludzi. Paula miale 26 LAT, nie mozliwe z tym sie pogodzic.

Anonimowy pisze...

Nie mogę w to uwierzyć... Taka szkoda. Żegnaj PAU! Najdzielniejsza Istoto na świecie.
MB

crisol pisze...

PAU do zobaczenia , dziękuję za wszystko (*)(*)(*)

Niepremier pisze...

Pau, wiem że przeczytasz to co napiszę: Jęsli juz się obudziłaś ze swojego snu, to popatrz ile dobra zasiałaś swoją wytrwałością. Chciałbym wierzyć że to właśnie miałaś tutaj, skąd piszę, do zrobienia. Do zobaczenia :)

Anonimowy pisze...

Ryczę, ku....wa, sorry Was wszystkich. Pau nie TY!!!

Pawel Czarnecki pisze...

ciekawe ile minie jeszcze lat (świetlnych) zanim ludzie dostaną lek na raka. nie środki go spowalniające rozwój, tylko lek. :/

Ewa pisze...

Będzie mi brakować Twojego optymizmu i umiejętności cieszenia się z najmniejszych rzeczy... Tak bardzo, bardzo mi przykro, że się nie udało :(

Anonimowy pisze...

nie wierze...
tak mi przykro.
dlaczego?
J.

Anonimowy pisze...

odpoczywaj w spokoju dzielna Pau

Anonimowy pisze...

po prostu w to nie wierzę

Anonimowy pisze...

[*] ;(

Anonimowy pisze...

DZIĘKUJĘ za życie Pauli, dziekuję za to, ze uwrażliwiła mnie na świat ludzi chorych. Wsoółczuję Rodzicom, Rodzeństwu, Przyjaciołom.

Anonimowy pisze...

Pusto
Dzięki Pau

Anonimowy pisze...

odeszła... Wielka Wojowniczka ,Piękna i Waleczna ............
cholerny rak!!!!
Pewnie jest z moją córką (zmarłą 11.06.11,-też mięsak)

Przytulam mocno rodzinę Paulinki :(

[*] [*]

Anonimowy pisze...

Nie mogę przestać płakać...;( to nie tak miało być, tyle wiary, tyle planów, niesamowita siła...Pau pokazałaś nam jak walczyć...to takie trudne;( wyrazy współczucia dla rodziny, która jest dumna z Ciebie Kochana - pokazałaś milionom jak walczyć i nie poddać się do końca...spij aniołku w spokoju i czuwaj nad nami...

nie mogę w to uwierzyć...;(

Martyna M.

Michaelina pisze...

Paulinko[*]
Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich tej cudownej i niezwykłej istoty:(((

Anonimowy pisze...

„Umiera się nie po to, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej”
[*][*][*]wyrazy współczucia dla rodziny
(też mięsak - mąż 15.02.11)

Dorothea pisze...

Paulinko, dziękuję za każde słowo, za każdą lekcję życia-do-końca, za każdą notkę.

"Jak biec do końca potem odpoczniesz,
potem odpoczniesz, cudne manowce,
cudne manowce, cudne, cudne manowce..."

Dobiegłaś do mety.
Odpoczywaj...

Kasia pisze...

o Boże :(

anonimowy pisze...

Wyrazy wspolczucia dla wszystkich bliskich Pauliny.

Kasia pisze...

nie mogę się z tym pogodzić :(

Rooda pisze...

wygrałaś z tym skurwielem, zaczęłaś nowe życie - zdrowa, bez śmiecia w sobie.

niezależnie od tego, co mówią czy myślą inni - wygrałaś

Jesteś wielka Pau... tyle mnie nauczyłaś, tyle wniosłaś do mojego życia...
Zapamiętam Cię jako lśniący promień optymizmu i nadziei - taka zawsze byłaś...

na zawsze w moim sercu kochana...

Ewa Ponińska

anonimowy pisze...

Nikt sie z tym nie godzi,ale trzeba zaakceptowac, nie ma juz innego wyjscia.

Anonimowy pisze...

[*] TAK MI PRZYKRO PAU, TAK PRZYKRO.....

Anonimowy pisze...

"Nie stój nad mym grobem i nie roń łez.
Nie ma mnie tam; nie zasnąłem też.

Jestem tysiącem wiatrów dmiących.
Jestem diamentowym błyskiem na śniegu lśniącym.
Jestem na skoszonym zbożu światłem promiennym.
Jestem przyjemnym deszczem jesiennym.

Kiedy tyś w porannej ciszy zbudzony
Jestem ruchem - szybkim, wznoszonym,
Ptaków cichych w locie krążących
Jestem łagodnym gwiazd blaskiem nocnym.

Nie stój nad mym grobem i nie roń łeż.
Nie ma mnie tam; nie zasnąłem też.
Nie stój nad mym grobem i nie płacz na darmo.
Nie ma mnie tam. Ja nie umarłem".

Mary Frye

Anonimowy pisze...

trudno się ogarnąć po tej wiadomości...odeszła śliczna dziewczyna i piękny człowiek! ŻAL!!!!!

Anonimowy pisze...

Polscy Lekarze i sluzba zdrowia nikomu nie daje szans...
Dziki Kraj & Dziki Narod

non omnis moriar

marta sz pisze...

Paulinko, byłaś najdzielniejszą osobą pod Słońcem. codziennie czytałam cie i podziwiałam. Pokazywałaś wszystkim, którzy cie znali - choćby z bloga, jak żyć i jak traktować każdy dzień. wszyscy ci ananimowi czują się tak, jakby odszedł im ktoś bliski...
trudno uwierzyć w to, ze odeszłaś, to cholernie trudne....:((((((

Wyrazy współczucia dla rodziny.

Anonimowy pisze...

Żegnaj, piękny Aniele. Jesteś już wolna.

A.

Anonimowy pisze...

(*)Panie świeć nad jej duszą

Anonimowy pisze...

Wchodzilam na tego bloga co jakiś czas , żeby nabrać energii ! Tak mi smutno aż w dołku dusi.....szok

gdynianka pisze...

Paulinko, tak mi przykro...
Nie tak miało być, całkiem nie tak....

Niech Aniołowie zawiodą Cię do Raju
A gdy tam przybędziesz,
niech przyjmą cię męczennicy
I wprowadzą Cię do krainy życia wiecznego.
Chóry anielskie niechaj Cię podejmą
I z Chrystusem zmartwychwstałym
miej radość wieczną.

Anonimowy pisze...

Paula, nie wiem juz.. heh tak nie moge tego przyjac..:* Jestem z Toba serduszkiem tam na gorze..i wiem ze Ty z nami tez. Sciskam Cie, ksenia.

Anonimowy pisze...

Niech zastępy Aniołów grają Ci do snu
Odpoczywaj w spokoju...

Anonimowy pisze...

co chwilkę odświeżam facebooka bo nie wierzę, modlę się, żeby to była pomyłka, niesprawdzona informacja. Każdy dzień zaczynałam z Paulą (jej blogiem), sprawdzałam jak się ma. Dzięki niej doceniłam życie. Ona walczyła z przeciwnościami a ja wiecznie narzekająca miałam wszystko na talerzu a i tak było mało...
Postawa Pauli, jej podejście do życia obudziła coś we mnie. Dzięki Niej wielu z Nas przez dłuższą chwilę zastanowiło się nad swoim życiem... na pewno odmieniła wielu ludzi. Piękna dziewczyna.

Anonimowy pisze...

Gdy straszliwy
splot wydarzeń,
gdy rozpaczy
granic próg,
kiedy trauma
umysł mąci,
w bezsilności
został Bóg

pinezka pisze...

To niesprawiedliwe!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Dziękuję, że byłaś z nami...poznałam Cię wirtualnie przez bloga przeszło rok temu i zawsze będę o Tobie pamiętać...niesamowite życie i pokora wobec niego...Napiszę zdanie, które pojawiło się na grobie mojej również 26-letniej przyjaciółki, która zmarła na raka języka: Gdyby łzy mogły wskrzeszać, byłabyś pośród nas...

pinezka pisze...

To niesprawiedliwe!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

ale mi smutno..... Gosia

julita pisze...

dziekuje Ci Pau za inspiacje i chec do zycia, odpoczywaj Aniolku, kondolencje dla rodziny [*]

Magda T. pisze...

Pau [*]

jaranna pisze...

Bardzo bardzo smutno! Pau była wyjątkową dziewczyną: kochana, słodka, mądra, wesoła, bystra. Nie łatwo się pogodzić że nie ma jej już z nami. Wcale nie można się z tym pogodzić! Nie mogę w to uwierzyć choć minęło już wiele godzin od tej tragicznej i smutnej informacji.

anonimowy pisze...

Wzbogacilas ten swiat i spowodowals cos co jest nie do opisania w wielu ludziach. Straszne, ze nie zostalas z nami dluzej, taka wyjatkowa dusza. Jest nam bardzo,bardzo ciezko, nie moge na niczym sie skoncentrowc, rozbilo mnie to zupelnie, nie moge sobie wyobrazic rozpaczt rodzicow, zadne slowa nie zmniejsza bolu,tylko czas troche ukoi...

yoaha pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
justulla pisze...

Choć nie miałam dobrych przeczuć to ta informacja mnie poraziła.
Paulina uświadomiła mi by z życiem nie czekać na odpowiedni moment - jak to wielu ludzi robi, że o własne zdrowie muszę dbać już teraz, że każdy - nawet wydawać by się mogło najbanalniejszy dzień jest podarunkiem od losu za który powinniśmy być niezmiernie wdzięczni. Postawa jaką przyjęła wobec choroby była niezwykła, a spokój jaki z niej wypływał godny pozazdroszczenia.

Jej choroba miała jakiś sens - zmobilizowała tak wielu ludzi - póki będziemy o niej pamiętać ona będzie żywa w naszych sercach.





i co wtedy

nie mów mi że okazywanie uczuć
nie leży w twojej naturze

wyobraź sobie raczej:
wzywają mnie dwa metry pod ziemię
zakupy pomniejszają się o mleko do kawy
przy śniadaniu tylko jeden talerz
tracisz kochane usta - pastylkę nasenną

teraz o mnie świadczyć będą
wspomnienia z fotografii
i zeszyty pełne niedokończonych wierszy

nagle zawsze i nigdy przestają być tylko słowami

Anonimowy pisze...

Nie cierpisz , Paula. Cierpimy my, pozostajacy przy zyciu. I czy Twoje 26-letnie zycie bylo mniej szczesliwe i mniej wartosciowe niz 52-letnie ?

Zobaczymy sie Paulinko, predzej czy pozniej

Anonimowy pisze...

Polska to dziki kraja, brakuje lekarzy ...
Trzeba szybko z tego kraju spierdzielac...

Anonimowy pisze...

Ogromne wyrazy współczucia dla Rodziny. Paulinko teraz rozweselasz wszystkie Anioły w Niebie. Spoczywaj w Spokoju...Ania

anonimowy pisze...

Mam nadzieje, ze tam jest lepiej, ale Ty powinnas byc tu a nie tam,jak bezlitosne i brutalne potrafi byc zycie.Wielkie wspolczucia dla wszystkich bliskich Pauli.

Anonimowy pisze...

Nie czulem dzis zla, nie czulem cierpienia. Jesli cialo zgaslo, to gdzies duchem wciaz trwa.
Lzy szkrabom ociera, na niebie migocze, lisciem na drzewie kolysze, truskawki podjada, po lakach biega i kocha nas.

Anonimowy pisze...

anonimowy z 00:01 a powiedz mi czy gdyby cała sytuacja miała miejsce w USA czy kazdym innym lepiej rozwiniętym kraju świata, to skonczyłaby sie inaczej? :( niestety nie. fakt, mamy kulawa słuzbe zdrowia. jest wielu lekarzy głąbów, przez których pomyłki często ludzie umierają ale w nowotworach złośliwych leki stosowane są te same na świecie. Jacek Romańczyk też jeżdził do USA na bardzo kosztowne leczenie.i? od jakiś 2 miesięcy nie ma go z nami. leczenie nie różni sie niczym bo na to nie ma lekarstwa. jedynie co trzeba przyznać, profilaktyka jest bardziej świadoma i rozwinięta w niektórych krajach niz u nas. choć w przypadku Pauliny nowotworu nawet nie ma badań przesiewowych :/

Anonimowy pisze...

Pau, dobrze, że żyłaś. Dziękuję.

Anonimowy pisze...

To przykre... Bardzo

Anonimowy pisze...

Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego.

Niech cię przygarnie Chrystus uwielbiony,
On wezwał ciebie do królestwa światła.
Niech na spotkanie w progach Ojca domu
Po ciebie wyjdzie litościwa Matka.

Promienny Chryste, Boski Zbawicielu,
jedyne światło, które nie zna zmierzchu,
bądź dla tej duszy wiecznym odpocznieniem,
pozwól oglądać chwały Twej majestat.

kelevra pisze...

Czekałam na wypłatę - jutro miałam kupić "fuck rak", żeby kolejny raz dołożyć choć drobną cegiełkę dla Ciebie... Martwił mnie Twój ostatni wpis - nie pisałaś chyba nigdy o sobie w czasie teraźniejszym, że jesteś słaba, raczej: że było źle, ale że już jest lepiej i będzie dobrze... Czekałam na wpis "kochani! dobre wiadomości!!..." Dobranoc, Pau :* [']

Anonimowy pisze...

codziennie rano wraz z kawą na Twój blog zaglądałam,jak to co się stało Pau co ja pocznę jutro rano

pogrążona w smutku M

Anonimowy pisze...

Paulinko, tydzień temu żartowałaś o molach... Cudna, radosna istotko, do widzenia. Dziękuję [*]
adb

Anonimowy pisze...

Właśnie rozmawiałam z jej znajomym... gdziekolwiek jest, mam nadzieję, że widzi, ile osób ją opłakuje i jaką stratę ponieśli. Była dzielna do samego końca.

Anonimowy pisze...

[*]

Anonimowy pisze...

Pau,nie wiem co będzie rano,kiedy jak codzień włączę komputer i nie przeczytam wieści od Ciebie?Boję sie isć spać,bo przebudzenie pokaze,ze to ,co sie stało jest faktem...Pociesza mnie tylko to,że jesli tam jestes,to spotkalas sie z moja mamą i z moim psem Tina.Kochałam je obie,nad zycie...I Mama i Tina lubily spacery...

Anonimowy pisze...

Dla Ciebie ... Kazdy promyk słonca i powiew wiatru. Szum traw i fal Bałtyku ... Jesteś wielka !!!! Dziekuje !!!

Anna pisze...

@Pawel Czarnecki
"ciekawe ile minie jeszcze lat (świetlnych) zanim ludzie dostaną lek na raka. nie środki go spowalniające rozwój, tylko lek. :/"

Ludzie juz maja lek na raka. Tylko kartel farmaceutyczny robi z niego tajemnice. Ci co przestaja ufac kartelowi bardzo czesto go dosc szybko znajduja :).
http://www.searchtruth.com/searchHadith.php?keyword=cure+disease&translator=3&search=1&book=&start=0&records_display=10&search_word=all

http://www.searchtruth.com/searchHadith.php?keyword=black+seed&translator=1&search=1&book=&start=0&records_display=10&search_word=all

"My zsylamy poprzez Koran to, co jest uzdrowieniem i milosierdziem dla wiernych; a niesprawiedliwym powieksza on tylko strate." (17:82)
http://www.al-quran.info/?x=y#&&sura=17&aya=82&trans=en-yusuf_ali,pl-jozef_bielawski&show=both,quran-uthmani&ver=2.00

Zerknij jeszcze na ten filmik:
"Woda-wielka tajemnica"
http://www.youtube.com/watch?v=obTyLa2x1BI

Teraz latwo polaczyc kropki :).

Anonimowy pisze...

Jest smutno. Bardzo smutno, bo Paula już nie napisze następnego posta. Bo umarła. Ale po pierwsze - Paula wygrała! Odwaliła kawał roboty. Wygrała. Zgadzam się w pełni z autorką bloga "Dla Lenki" na którym pojawił się dziś wpis o Pauli.
Druga sprawa. To nie koniec. Nieśmy dalej to Pauli posłanie. Nie zmarnujmy, nie zapomnijmy. Tu się tyle wydarzyło. wiem, ze nie tylko ja czuję wdzięczność. Bardzo chciałabym jakoś podjąć to Paulsonowskie wyzwanie. Włączyć je na trwałe do swojego zycia, dzielić się tym, co od Pauli dostałam z innymi....Nie czujecie też takiej potrzeby? Macie pomysł co zrobić? Jak zrobić?
Marysia

Anonimowy pisze...

Nie wierzę :((
Po prostu brak słów...
Ech, dziwny jest ten świat
:(

Anonimowy pisze...

Dziekuję Ci Pau za ten blog w całości poświęcony ŻYCIU
3>

Anonimowy pisze...

:( RIP Paula

anonimowy pisze...

Zal serce sciska.
Mozna zalozyc Fundacje im. Pauli Pruskiej, ktora walczyla by z tego typu raczyskiem.Paula na pewno by tak chciala i pozostaloby po Niej cos dobrego,konkretnego.

anonimowy pisze...

Jeszcze chcialabym dodac ,ze Paula miala w sobie nizwykla Klase i to sie czulo. Rozmawialam z Nia przez telefon na kilka dni przed odejsciem, chcialysmy, zeby przyjechala do Nowego Jorku i obie wierzylysmy, ze to sie stanie.Swiat stracil kogos wyjatkowego,jest smutniejszy i biedniejszy, bo takiej Pauli nigdy juz nie bedzie.

CzarnyElf pisze...

:(

Anonimowy pisze...

Taka smutna wiadomość. Odeszła cCudowana, niezwykła dziewczyna. Dla mnie i moich córek wzór, wielki autorytet. Pau spoczywaj w spokoju...

Anonimowy pisze...

Zajrzałam tu rankiem z nadzieją...
ewqa

madziula pisze...

Nie płacz w liście
nie pisz, że los Ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
Kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
Odetchnij, popatrz
Spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij, że jesteś, kiedy mówisz, że kochasz

ks. Jan Twardowski

j pisze...

Marysia: napisz do mnie maila (kontakt w profilu).

Gabriela pisze...

Promyczku,odetchnij, jesteś bezpieczna, tylko dlaczego nie tu z rodziną , na ziemi.Boże, czemu grałeś znaczonymi kartami...

elmi pisze...

Boże, jak inaczej dziś czyta się tę notkę...
Pau, wiedziałaś?

bea pisze...

Światełko[*] i "Cisza"....http://www.youtube.com/watch?v=mf52xZjb8ho

Anonimowy pisze...

No to teraz laser zacznie strzelać na całego...

Anonimowy pisze...

RIP
PAULA


SPOCZYWAJ W SPOKOJU KOCHANY ANIELE!

Anonimowy pisze...

Paulinko śledziłam Twój blog z moją Mamą,która też chorowała na mięsaka i zachorowała w tym samym czasie co Ty.Zawsze moja Mama mówiła-że ona już swoje lata ma-była starsza od Ciebie 30 lat i trzymała za CIEBIE kciuki-żebyś Ty jej lat chociaż doczekała..Ona odeszła w styczniu, Ty w sierpniu..Wyrazy głębokiego współczucia dla Rodziny.

Anonimowy pisze...

Kochana Paulinko poznałam Cie dopiero w ostatnich dniach Twojego zycia załuje ze tak póżno.Wiem że teraz jestes juz szczęsliwa bez bólu cierpienia. Na zawsze zostaniesz w moim sercu. Dziekuje za ta krótką ale tresciwą lekcje zycia.D.

alicja pisze...

:(

Anonimowy pisze...

...gdzies dlaeko tam zagubione swiatlo usmiecha sie przez zaparowane okna horyzontu. Zablakana niebieska pilka odbija sie z lekkim powiewem ku zielonemu pachnacemu szyszkami lasu. Wiesz,ze czekamy z ciepla kolacja i zielona herbata na werandzie i puszczamy banki ktore nigdy nie pekaja...znasz te wszystkie historie co plyna spokojnym nurtem w cichej i zaspanej glowie...

...Mowisz kocham, odpowiadam bardzo mocno kocham, swiecie sciskam i caluje i glaszcze Twe zmeczone oczy i caluje chlodna dlon. Wiemy wszyscy ze tu bedziesz i czekamy na Twoj znak, wiemy wszyscy ze tam swiecisz , tam gdzie godzin i czasu brak..


Lzy...czy tego pragniesz...
co mam myslec...?
co mam mowic...?
co mam uczynic aby Cie sprowadzic...?
czy chcesz tego...?
...Kocham, zaluje, przepraszam... caluje...

Michal Dwijewski Kirkcaldy - szkocja

Gabriela pisze...

Maleńka, nigdy Cię nie zapomnę...

Anonimowy pisze...

Pau, jesteś dzielna, teraz odpoczywaj...

Anonimowy pisze...

Paulina czemu nie napisalas wczesniej co sie dzieje! czemu sie nie pozegnalas? Przeciez mowilas ze wszystko bedzie dobrze? oszukiwalas nas? Skad nagle cos takiego??!!!! przecieze mowilas ze bedzie lepiej!!! mialas tyle energii!!!!!!!!!!! jak to mozliwe? nie wierze

Anonimowy pisze...

[*]

Anonimowy pisze...

Piękny Aniele śpij spokojnie [*] [*] [*]
Smutno tutaj bez Ciebie!!!!!!!!

Beata z Bydgoszczy.

Anonimowy pisze...

Śpij spokojnie Dziewczynko:) Wygrałaś,zwyciężyłaś śmieciucha-nie poddałaś się!Dałaś wielu ludziom "lepsze spojrzenie na świat i człowieka".
Poznałam Cię dopiero jak odeszłaś,przeczytałam Twoje słowa- przypomniałaś mi co naprawdę jest ważne....dzięki Tobie może znów będę się cieszyć z "małych,zwykłych rzeczy"-takich jak słońce,wiatr,drzewa...
Dziękuję Ci za to co wniosłaś w życie innych.
Odpoczywaj Wspaniała Dziewczynko:)

Paulina pisze...

Ja... od 31 sierpnia jestem w szoku :( Dalej to do mnie nie dochodzi... przecież to nie tak! To miało "zmierzać w stronę, w którą powinno"! Miałam wypadek 18 lipca i gdy przeczytałam ten Blog, odnalazłam radość życia, cieszyłam się, że mi też będzie pomagał w trudnych chwilach... cały czas się modliłam, moi rodzice wpłacili pieniądze na konto... ja nie wiem... nie mogę się otrząsnąć :(

Pau, dziękuję Ci za wszystko! Dzięki Tobie uwierzyłam w siebie po wypadku! Odegrałaś i dalej będziesz odgrywać wielką rolę w moim życiu! Stoczyłaś nieprawdopodobną walkę ze Śmieciuchem - zwyciężyłaś. Ty dalej żyjesz - żyjesz w moim sercu! Spoczywaj w Pokoju, wierzę, że kiedyś się zobaczymy - tam po drugiej stronie!
Dziękuję Ci
Spoczywaj w Pokoju!

Paula (tak, jak Ty :))

Anna Maksymowicz pisze...

Pamiętam Pau!! [*]

«Najstarsze ‹Starsze   201 – 332 z 332   Nowsze› Najnowsze»

Prześlij komentarz