.jpg)
Wyniki nie są jednoznaczne. Chyba nie obejdzie się bez dalszej diagnostyki. Jedna część przyjazna, druga wygląda dość złowrogo, ale tylko jeśli nie porówna się ich do wyników z Bostonu. Trochę z mojej winy. W zasadzie bardzo. Przez szybkie tempo teraźniejszego życia, zapomniałam dostarczyć płyty z zapisem CT przywiezione zza oceanu. Konsultacja w CO planowana na środę. Dowieźć mam też całą dokumentację. Zdałam szybki mailowy raport swojemu lekarzowi z Dana Farber. Pewnie do późna w nocy będę czekać na odpowiedź.
Odruchowo szukam ręki, za którą mogłabym chwycić w chwili niepewności - nawet jeśli racjonalne myślenie wszystko tłumaczy i uspokaja. Nie znajdując nic, wtulam się mocno w Kogę i staram się nie myśleć o przyszłości.
Zachowuję spokój.
Nie mogę się poddać panice, która porywając ludzi wokół, sieje strach i przerażenie. Zanim więc wysunę jakiekolwiek wnioski, muszę zdobyć tyle informacji , na ile jest to tylko możliwe.
Eh kolorowe to życie. Jajks!
Pomyślcie o mnie ciepło.
Nie mogę nie wspomnieć o serdeczności ludków z "m lingua". Jesteście kochani! Dzięki Wam wielkie za pomoc.
12 komentarze:
Paulina...trzymam tę Twoja rękę...i bardzo jesstem pozytywnie nastawiony!!!
Poczekaj do środy,myśl pozytywnie a zobaczysz że wszystko okaże się być wporządku!!!
Pozdrawiam Ciebie ciepło i serdecznie!!!
G..R.... co się zowie !!!
Myślę myślę myślę !!!! Zderzenie z otaczającym mnie (czasem) pesymizmem jest o wiele cięższe niż stres związany z odbiorem wyników. Już ja dziada potraktuję skurkowańca raczkowskiego !!!!!!!
:)
Rozumiem Ciebie..lecz czasem i mnie ogarnia pesymizm...On ogarnia nas wszystkich, to część życia...niestety...Jak to się mówi /movie...hihihi/, jak rano wstaje się i wszystko bili,to znaczy że jeszcze się żyje....I tak jest też z pesymizmem..Jest jak śmiech,ból...itd....Part of Our live...
Więc Ciesz się nawet tym pesymizmem...Pamiętaj po chudych latach nadejdą tłuste...Więc i będzie weselej....bez pesymizmu...
I tym filozoficznym akcentem Glad Rycerz zakończy dyskusję ponieważ ze szlachetnego hełmu co ma na głowie dym jużci wydobywać się zaczął....znak li to ku temu że mózgownica gotowa się zagotować jeszcze.....PAAAAaaaaaaa.....!!!!!!!
G R .
pozdrawiam Paulinko, trzymam kciuki i zerkam z nadzieją w Twoją przyszłość, wierzę że wszystko będzie dobrze, MUSI!!!!! dobranoc!
Tak, człowiek całe życie jedzie na takiej sinusoidzie. Ale ile satysfakcji daje kolejne wychodzenie z dołka. A zdjęcia to ty robisz, kurcze świetne. Słowem chyba masz talent :) W tym poście zrazu myślałem, że to GIF ruchomy. Wydawało mi się, że co raz, to wzrok podnosisz. Ja żywe.
Będzie dobrze, musi być dobrze nie widzę innej możliwości:) Trzymaj się cieplutko . Jesteś niesamowitą osobą i tak trzymaj. Myślę o Tobie ciepło.Pozdrawiam serdecznie
Twoje zdjęcie przypomina mi zdjęcia - autoportrety Witkacego...
Ja również odebrałem wyniki; były wielkie nadzieje, nadzieje zostały zawiedzione.Zagłuszam złe myśli nerwowym szarpaniem strun gitary.Nie Jesteś sama!
Paula,
wszystko się ułoży!!! Mogę też trzymać Twoją rękę i nawet Twoich zwierzaków ;-)
Paulinko
Zawsze ,w każdej chwili jestem gotowa podać Ci moją rękę.I wiesz że takich ludzi jest wielu wokół Ciebie.To fantastyczne!
Bądź dobrej myśli.
Pozdrawiam przeogromnie serdecznie.
Trzymam kciuki i myślę zawsze ciepło :)
Myślę bardzo ciepło o Tobie...
Prześlij komentarz