piątek, 26 sierpnia 2011

Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. Do dziś nie miałam zabiegu. Mój oddech musi się ustabilizować, wszystko musi odbyć się bezpiecznie i pod największą kontrolą. Stymulujemy mój organizm, pobudzamy go troszkę do samodzielnej pracy. Jestem tym czasem bardzo zmęczona - bo uwierzcie mi czasem to potworny wysiłek. Oddział OIOM cycuś glancyś. Nie mogę wyjść z podziwu dla personelu w szpitalu, w którym leżę ( i w cale nie chodzi tylko o oddział Intensywnej Terapii ). Miejmy nadzieję, że każda składowa tej opieki medycznej będzie miała olbrzymi wpływ na to jak się będę czuła i na to jak będę wracała do formy. Tymczasem bardzo Was proszę o wspaniałe i ciepłe myśli (choć widzę, że wcale ich tu nie brak), cierpliwość jeśli chodzi o luki w postach (dzisiejsza obecność komputera na oddziale jest czymś dość wyjątkowym.
I tyle. Godzina po godzinie, dzień po dniu. Niech to zmierza w stronę w którą powinno.
Na zdjęciu ja i mój niebieski kciuk. Niedługo będę puszczać z niego laser i wypalać wszystkie śmieciuchy świata. Taki Plan Panie i Panowie :)
Całuje.
Jeszcze słaba, pau.

332 komentarze:

«Najstarsze   ‹Starsze   1 – 200 z 332   Nowsze›   Najnowsze»
Koronka pisze...

laserowy kciuk - bardzo mi się ten plan podoba! ja trzymam swoje kciuki mocno i myślę tylko ciepło!

Florentyna pisze...

Pula, trzymaj się dzielnie i wypalaj wszystkie świństwa swoim laserowym kciukiem.
Dobrego dnia, dużo siły i z dnia na dzień lepszego zdrowia.
Całym sercem jestem z Tobą i generuję miliony pozytywnych myśli.
Serdeczności ślę.
Florentyna.

Anonimowy pisze...

Trzymam jak tylko Monia Prus potrafi najmocniej!

Florentyna pisze...

Przepraszam, lekko przerobiłam Ci imię, miało być oczywiście "Paula";-)
Buziaki raz jeszcze.

Anonimowy pisze...

Trzymam kciuuki kochana, niech się układa po Twojej myśli!!!
Całusy
Kasia

Anonimowy pisze...

Laserowy kciuk:):):) Uwielbiam Twoje Pau poczucie humoru, słabo-SILNA Kobieto:)

Anonimowy pisze...

niech moc będzie z Tobą !!

Anonimowy pisze...

Paula, ale te problemy i zabiegi, to dalej z powodu stanu zapalnego? Czy to wina śmieciucha? ;/

Gigaaaaaaawatową wiązkę pozytywnych myśli śle w Twoją stronę. Dobrze będzie! :) A w przyjaznym miejscu to już w ogóle - musi!

Anonimowy pisze...

Fajnie to brzmi - ,,jeszcze słaba Pau"? Kochana, Ty jestes jak kuń pociągowy.Niesamowita, silna i superancka!! A to zdjęcie...? jak modelka wyglądasz. NIe wyglądasz na chorą, co oznacza, że śmieciuch ginie...Ściskam Cię i jak zwykle meeega moce, dużo słońca....buź marta

Anonimowy pisze...

Paulina, wierzę, że dasz radę! Trzymam kciuki najmocniej jak tylko potrafię. Jesteś bardzo dzielna, walcz z tym paskudnym śmieciuchem :) Będzie dobrze, potrzeba trochę czasu, żeby Twój organizm miał siły, żeby go wykopać. Pozdrawiam i przesyłam ciepłe promyczki Słońca, które do mnie zawitało :-)

Anonimowy pisze...

Paulo, bezpieczeństwo najważniejsze. Nabieraj sił, aby walczyć. My robimy wszystko, aby wspomóc Cię. Ty o tym przecież wiesz. Jesteśmy z Tobą myślami o każdej porze dnia i nocy. Paula, jesteś taka kochana i dzielna. ewqa

widgetanna pisze...

Dobrze wiedzieć, że są w ogóle w Polsce szpitale i oddziały, w których wszystko jest "na cycuś". Takie pozytywne zaskoczenie.. Silna kobieto, walcz! Pluca Pauli - jak wy w końcu nie zaczniecie współpracować to.. no nie wiem co, ale jeszcze cos wymyślę ;) kciukasy Paulo!

ღAngelaღ pisze...

od dłuższego czsu obserwuję twoją historię i podziwiam cie za siły. jeżeli pozwolisz chciałabym zamieścić coś o tobie na swoim zwykłym blogu. może dzięki temu zerknie do ciebie i zechce ci pomóc kilka dodatkowych osób. mam nadzieję, że się zgodzisz/ czekam na odpowiedz i trzymaj sie dzielnie.

Michaelina pisze...

Paulinko Siłaczko dasz radę!!Ściskam Cię gorąco! Wszystkie myśli i całą pozytywną energię posyłam:)))

Anonimowy pisze...

oddaj laserowy strzal niebieskim kciukiem!! tez sobie taki zamontuje i pif paf!!! albo raczej ziiiiuuu! i po klopocie!
przesylam 3tony pozytywnych wibracji:))))))
justek

Anonimowy pisze...

Śledzę Twój bój z tym gnojem i jestem pełny podziwu . Co tu można napisać - tylko jedno Zdrowiej Kobieto :)
Krzysiek

betty_sue pisze...

Paulinko, może powinnaś jednak więcej odpoczywać, tak myślę, że to pisanie chyba jest dla Ciebie męczące? To dla nas wspaniałe, że piszesz, że zawsze możemy wiedzieć, co u Ciebie, ale zdrowie najważniejsze! ;)

white_man pisze...

Droga Pau
Widzę, że mimo niełatwej sytuacji nie tracisz dobrego nastawienia, bardzo bardzo mnie to cieszy, tak trzymaj. Wiem, że czasami nie jest łatwo poradzić sobie z tym wszystkim i nawet najdrobniejsza rzecz potrafi kosztować wiele wysiłku, ale z Twoim nastawieniem wiem, że dasz radę. Ja jutro wychodzę na jakiś czas do domu ale myślami będę blisko i będę się starał zaglądać "do Ciebie" systematycznie aby śledzić Twoje postępy. Cieszę się, że masz tak dobrą opiekę bo sam wiem jakie to jest istotne. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Przesyłam dużo ciepłych myśli.

Anonimowy pisze...

całusy, zaciśnięte kciuki, mnóstwo pozytywnej energii i ciepła ślę ku Tobie!!
k

Anonimowy pisze...

Wysyłam garść ciepłych myśli:)
Pozdrawiam
Karola

Anonimowy pisze...

Dajesz mi siłę kochana Paulo! Wygrasz tę walkę, wygramy obie. Serdecznie Cię pozdrawiam
Regina

Melofuna pisze...

Pau, jeszcze będzie przepięknie. :) Trzymam mocno kciuki, ślę pozytywną energię, po prostu musi być dobrze!!!

Anonimowy pisze...

Tu Viola.kochana jak dobrze cie zobaczyc,pamietaj musimy sie spotkac,jestem z Toba,jestes WIELKA...Z ta swoja wielka odwaga i sila,i zazdroszcze ci tak strasznie tego cos co sie ioptymizmem zwie

jaranna pisze...

Pau, moje myśli są każdego dnia z Tobą i staram się jak mogę, byś czuła wsparcie które wyzwala siłę po drodze ku wyzdrowieniu. Masz wspaniałą opiekę i to również daje dobre psychiczne nastawienie. Jak się okazuje świat jest pełen ludzi zdolnych do poświęcania dla innych. Moja córa również jest pod opieką onkologów którzy czujnie sprawdzają jej organizm po operacji i radioterapii.Niektórzy ludzie w trosce o innych są cudowni i TY masz wokół siebie takie osoby. Wszystko zmierza ku Twojemu wyzdrowieniu a ja bardzo mocno wspieram się w każdej sekundzie. Przesyłam spokojny, słoneczny uśmiech dla Ciebie i ciepłe pozdrowienia. Zawsze myślę o Tobie wysyłając skrzydlate uzdrawiające anioły do Ciebie.

Anonimowy pisze...

Jestem z Tobą. Wypalaj swoim kciukiem co tylko się da. Wszystkie śmieciuchy i inne.. śmieciuchy. Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Trzymam kciuki :)

Anonimowy pisze...

Trzymaj sie nadal dzielnie musi byc dobrze i będzie zobaczysz!!! otulam ciebie ciepłym szalem duchowego wsparcia.

Anonimowy pisze...

Pau mój podziw do Twojej walecznej, a jakże radosnej osoby nie zna granic. Uzależniona jestem od Twojego bloga, od Twoich pozytywnych wibracji.... Pisz kiedy tylko masz ochotę i siłę, a my tu wszyscy będziemy przesyłać Ci gorące promyki, pełne życiodajnej energii i w ten sposób wspólnie wypalimy laserem Twojego śmieciucha, a tym czasem zbieraj siły, odpoczywaj i nie zmieniaj się!!!!!

Z całego serca Ci kibicuję, wierzę że się uda, twój śmieciuch coraz bardziej zdaje sobie sprawę że stąpa po zbyt mocnym gruncie i to są jego ostatnie podrygi.

Little bee

ivona pisze...

moc pozytywnej energii sle do Ciebie...duzy niebieski kciuk w gore:)

Anonimowy pisze...

e tam, laser... najpierw, zawczasu, broniłbym Cię zapachem lasu. dzisiaj - źdźbłem trawy buraka wymiział, wygonił ciepłem dłoni i calymi dniami wysysal go calusami.

Anonimowy pisze...

Trzymam kciuki, całym serduchem jestem z Tobą!!
Buziaki

doktor pisze...

Trzymam kciuki, by wreszcie udało się postawić skutecznego i ostatecznego fucka przed nosem temu śmieciuchowi.

Pau, jesteś Wielka!

oleńka pisze...

Bardzo gorące pozdrowienia, trzymaj się! :)

Anonimowy pisze...

Szybkiego powrotu do zdrowia Kwiatuszku! Ślemy Ci gorące i mocne buziaki, tulimy ze wszystkich sił do serca i jak zawsze trzymamy kciuki za Ciebie! Kibicujemy Ci w każdej chwili Promyczku! Będzie dobrze, nie martw się, myślimy o Tobie. Dużo zdrowia, sił i uśmiechu od nas. Adam, Basia i Świrnięty kurczak

bloggerka: niespa pisze...

Moc serdeczności i ciepłych myśli!

Anonimowy pisze...

Paulinko, Ty jestes Sliczna nawet na szpitalnym lozku i masz fajne poczucie humoru. Silna Sliczna Dziewczyno jednak wole Cie wsrod zieleni i Wierze, ze stopniowo, stopniowo tyle czasu ile trzeba i Bedziesz Wolna od chorobska.
Serduchem jestem blisko Ciebie.Jakas (narazie) nieudolna telepatia, ale przesylam to co z serca, to co z serdecznych mysli.
d.

Anonimowy pisze...

Cały czas jestem myślami z Tobą, jesteś WIELKA!!!!

Anonimowy pisze...

Paulinko, wiem, że może nie do końca Ciebie to przekonuje, ale ja rozmawiam sobie z Panem Jezusem na Twój temat bardzo często i ostatnio nawet się wybrałam ok 600km do Częstochowy pieszo i wtedy też z nim o Tobie rozmawiałam, więc jak najwięcej optymizmu Ci życzę i nie jesteś sama, wspieramy! Buziaki z Gdańska lecą do Ciebie : )

Anonimowy pisze...

Dasz rade i bez laserowego... Tyś silniejsza niż milion laserów, pozdrówka

Favourite Earlgrey pisze...

Trzymam kciuki i posyłam dużo uśmiechu, zdrowiej!

jaranna pisze...

Paulinko, słońce już zachodzi ale od jutra Twoje samopoczucie będzie coraz lepsze.

Anonimowy pisze...

Paula nasza bohaterko!!! nie daj się temu draniowi i wiem, że dasz radę i pokonasz tego gada!!! Modlę się o Twoje zdrówko każdego dnia...Sama prawie rok temu leżałam na R podłączona do tych wszystkich kabli, ale nie dałam się i wiem, że Tobie również się uda!Jestem pełna podziwu kochana dla Ciebie:* śledzę Twój blog, którym dodajesz mi siły na walkę z moim- nieco innym śmieciuchem...DZIĘKUJE CI ZA TO!!! nabieraj sił bo tą bitwę wygrasz zobaczysz... moc uścisków i całusów:*

MM

Anonimowy pisze...

Paulinko, trzymaj sie dzielnie! Malymi kroczkami, powolutku przegonisz smieciucha gdzie pieprz rosnie!!!
Calusy,
A.

Anonimowy pisze...

Wiesz co dziewczyno...brak mi słów by opisać co czuję...

Anonimowy pisze...

ja mam zajeb...żal i nie jest mi ciebie szkoda,przychodzi na wszystkich czas,to co teraz cie dopadło to zwyczajny koniec,to już się umiera ,
i chyba czas

Anonimowy pisze...

do anonimowy z 26 sierpnia 2011 20:51

Życzę Ci zdrowia, dużo zdrowia, bo na rozum za późno!!!!!
skoro nie masz empatii, nie wiesz co to znaczy być chorym, chociażby otrzeć się o chorobę kogoś bliskiego, to spadaj, najzwyczajniej w świecie odpr... sie od Pauli.
Naprawdę życze Ci dużo zdrowia, bo z Twoim rozumkiem nie wiele sie da, nie życze nikomu, a zwłaszcza Tobie chorowac w samotności i żeby ci co są blisko czekali kiedy sie poddasz, bo kiedyś w końcu i tak trzeba będzie, - tak uważasz prawda?

Słaba mierna istoto życzę Ci zdrowia, bo na rozum za późno!!!!

Little bee

p.s. nawet nie wiesz jak mnie wkurzyłeś!!!!

justyna pisze...

a ty,anonimowy z 26 sierpnia 2011 20:51 to kim ty jesteś Bogiem żebyś decydował kto ma umrzeć a kto nie?,czas matole to jest na ciebie ,a może tobie w najbliższym czasie wykryją coś podobnego? zasada "dzisiaj mi jutro tobie"
Weż się lepiej zajmij dłubaniem w nosie bo na tyle cię stać.....po prostu brak słów.

Anonimowy pisze...

zawsze znajdzie się jakiś pojebaniec mowa tu o anonimowy z 26 sierpnia 2011 20:51 któremu wieczorami się nudzi i nie wie co ze sobą zrobić WIĘC TY z
26 sierpnia 2011 20:51 jak ci się nudzi włóż se palec do dupy obliż se go i przypomnij co dzisiaj jadłeś
WIĘCEJ TU NIE ZAGLĄDAJ

Anonimowy pisze...

Pieknie wygladasz! Pogodnie:-) I taka jestes cala.Piekna i pogodna .Trzymam za ciebie kciuki z calej sily kochana.

Anonimowy pisze...

czy ten ktoś wie, że słowa zabijają? a nawet bardziej niż choroba...............................................................................................................................................Paulinko, obyś nigdy w życiu nie spotkała ludzi miałkich. Życzę Ci KOCHANIE wytrwałości i odporności na ludzką głupotę. Basia Zosiuk

Anonimowy pisze...

Sadzę, że ten z 20.51 to jakiś gnojek z gimnazjum i nie ma się kim przejmować. Takich gnojków na świecie dostatek, a ich godnosc została pogrzebana jeszcze w łonie matki.

Anonimowy pisze...

Na dobranoc cudowny całus dla Ciebie Kwiatuszku. Kolorowych snów, niech Ci się przyśni zielona łąka o poranku, pełna słońca i kwiatów, a Ty wsród nich leżąca i uśmiechająca się do błękitu nieba, czująca łaskotanie mleczy i biedronki. A jak jeszcze do tego usłuszysz szum liści brzozy z kołyszącym się łanem zboża to będziesz uśmiechać się przez sen.
Jakimś dziwnym wpisem wcześniej (z godz.20.51)się nie przejmuj, ktoś ma jakiś problem i nie potrafi sobie z nim poradzić, a oznaką tego jest jego nieodpowiednie zachowanie, brak taktu czy jak kto woli kultury.
Pozdrawiamy Cię serdecznie! Tradycyjnie mocno trzymamy kciuki za Twój szybki powrót do zdrowia! Adam, Basia i Świrnięty kurczak (to nasz dwuletni synek Staś).
P.S. A mówiłem, że ciągle Ci kibicujemy i stąd jeszcze jeden dzisiejszy wpis od nas :-)))

Anonimowy pisze...

Wyglądasz bardzo dobrze. Skończą się upały i będzie lepiej, bo inaczej być nie może Serdecznie pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Paulinko ...zdrowiej prosze...wracaj prędko do zdrówka tak bardzo trzymam za Ciebie kciuki!!!! iwona

bajoj pisze...

biedny anonimowy człowieku! (wpis 26 sierp, 20:51)
ktoś kiedyś śmiertelnie zranił Twoją duszę.Teraz Ty ranisz innych wypluwając słowa-żyletki.Idź ku światłu; nienawiść czyni Twoje istnienie banalnym.

Paulino! jestem tam

Anonimowy pisze...

trzymaj się, Paula

Anonimowy pisze...

Droga Paulo,
Trafiłam tu przez artykul w "Wysokich obcasach" i od tamtej pory zaglądam od czasu do czasu . Nie wiem jakiego słowa użyć , bo żadne mi nie pasuje . Może podziwiam będzie najstosowniejsze ? Wiem ,że potrzebna Ci jest teraz pozytywna energia od ludzi , ale jak czytam i widzę Twoje zdjęcie jak leżysz w szpitalu , to myślę sobie , że to Ty dajesz wszystkim siłę.I to ogromną . Tu nie ma miejsca na rzeczy zbędne, każda minuta jest po coś i jest wykorzystywana tak ,żeby się nie zmarnowała . I to jest właśnie to , czego można się od Ciebie nauczyć . Życzę Ci bardzo dużo spokoju , cierpliwości i siły .

Jesteś świetlnym ludzikiem , który przynosi innym światło:)


Pozdrawiam Ciebie i całą Twoja Rodzinę.

Joanna

krzyszp pisze...

Walcz dziewczyno...
Mój Tata przegrał, ale Ty się nie poddawaj - dużo osób śledzi Twoją walkę i Cię wspiera duchowo :)

Anonimowy pisze...

Witam. Paula DUUUŻO ZDROWIA. Pozdrawiam. Zdzisław.

Anonimowy pisze...

Do Smieciucha z 21.51: moj znajomy dostal raka (kiepska diagnoza), jego dobry kolega oficjalnie postawil na nim krzyzyk, powiedzial nawet, ze lepiej od razu umrzec, bo co to za jakos zycia z takim chorobskiem. Nie wiem ile moj kolega jeszcze pozyje, ale od tego zdarzenia minelo juz 5 lat - jezdzi po swiecie, czasem jest w szpitalu, kocha rodzine jak nigdy nie kochal, cieszy sie wszystkim, poznal nowych, wspanialych ludzi. A "zyczyliwy" ... zginal na wakacjach w idiotyczny sposob w tydzien po wypowiedzeniu swojej madrosci.

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 20.51 i na ciebie też przyjdzie pora w odpowiednim czasie.Bo ciebie pewnie przyniósł bocian ,że masz taki żal do losu.

Anonimowy pisze...

Cześć Paulina. Trzymam mocno kciuki, dobry człowieku. Gorąco jak nie wiem ostatnio, ale miejmy nadzieję, że się zluzuje jakoś bo.
Lov. R0B :)

ps. Co robi 16 blondynek pod kinem? Czekają na jeszcze dwie bo film od 18.

Anonimowy pisze...

Jeszcze słaba- już niedługo! Rośnij w siłę Paulinko,wzmocnij nogi i kop śmiecia w dupsko aż będą aż iskry polecą! Trzymam za Ciebie kciuki, nie piszę, żebyś się nie poddawała bo wiem, że nigdy tego nie zrobisz:)
Monika

Anonimowy pisze...

aż będą iskry polecą- no to się popisałam...;)
Pogadam dziś z Jezutkiem, co by odrobinę laserka od siebie też dorzucił!:)
Monika

Anonimowy pisze...

Modlę się gorąco o Twoje zdrowie kązdego dnia.
Jesteś bardzo dzielną dziewczyną...to takie niezwykłe w dzisiejszych czasach....
Pozdrawiam gorąco

Anonimowy pisze...

Paula, jak co dzień trzymam kciuki.

Twój wielbiciel :)

Anonimowy pisze...

Paula! Zdrowiej nam kochana :)

Piotrek pisze...

Cieplutkie wyrazy z Warszawy. Jesteś silna :)

Anna pisze...

kochana a ja ci wysylam moc usciskw z Wloch. JeSTES wielka)

jaranna pisze...

Pau, wygrasz tę walkę. Już upały mijają a Ty poczujesz się lepiej na pewno.Pozdrawiam Cię i jak zawsze wspieram myślami: ja i inni:)

Kama pisze...

Jesteś dzielna jak mało kto! Mocno trzymam kciuki, żeby wszystko ułożyło się tak jak MUSI się ułożyć!

Ola pisze...

Droga Paulo (jesteś tam młoda, że mam nadzieję, nie obrazisz się za brak przedrostka "Pani" :), moja dobra koleżanka, również choruje na raka. Podziwiam, ile w Was wiary, nadziei, a przede wszystkim energii, pomimo tylu trudności! Uwielbiam takich ludzi! Dają nienamacalnego, ale bardzo konkretnego kopa z masą siły i dopiskiem: "Uwierz, wszystko może się udać, jeśli nigdy się nie poddasz". Co jakiś czas na bloga zaglądam, szalenie wierzę, że wszystko będzie OK. Tym samym przesyłam wiązkę pozytywnego poweru, który z pewnością wzmocni Twój kciuk do dalszej walki ze śmieciuchem. Pozdrawiam Cię serdecznie z Płocka :]

Anonimowy pisze...

Trzymaj sie dzielnie kobieto!!! I pamietaj " Jeszcze w zielone gramy........"

Anonimowy pisze...

trzymaj sie nasza zajebista kandydatko na zimny /bardzo/ tyłek!!!

Anonimowy pisze...

juz Cie namierzylem gnoju, mozesz zaczac sie bac o swoj tylek

Anonimowy pisze...

Paula, jak zwykle dużo siły i ciepła do Ciebie płynie, prosto ode mnie!

jaranna pisze...

Paulinko, jesteś niezwykle wspaniałą dziewczyną, wspaniałym człowiekiem i jestem pełna podziwu dla Ciebie. To nie są słowa byle mówić, ja to czuję, ja tak uważam, ja to widzę, bowiem Twoja ekspresja, Twoje myśli są wyjątkowe. Nie znam wielu ludzi którzy myślą tak jak TY, masz w sobie ogrom pozytywnej energii i dobra a to czyni Cię wielką duchem i umysłem. Jesteś mądrą młodą kobietą i te wszystkie zalety muszą dać zwycięstwo nad śmieciem!

Anonimowy pisze...

prosze o wybaczenie i bardzo przepraszaqm wszystkim i przedewszystkim Pau
nigdy tu więcej nie wejde i nie napisze podobnych bzdur
jeszcze raz prosze wybaczyc mi
/tekst z 16 09/

Anonimowy pisze...

Dużo, dużo sił Ci życzę. Jestem z Tobą myślami. Wierzę,że wygrasz tą walkę. Pamiętaj: Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą. Trzymam kciuki. Marta

Anonimowy pisze...

Kochana Paulo, jestem dla mnie mega inspiracją, dzięki Tobie wiem, ze trzeba walczyc i wierzyc, bez względu na wszystko.

Anonimowy pisze...

Trzymaj sie dzielnie SuperKobieto.

Anonimowy pisze...

anonimowy z 16:09 i 19:39 - nie przejmuj sie za bardzo i nie popadaj w kompleksy. od razu wygladalo to dla mnie na wypadek przy pracy. chciales dobrze, a wyszlo - jak zwykle. zdarza sie tak wielu ludziom (mnie rowniez), wiec lacze sie w bUlu.
nie wszyscy przeciez sa zawsze zdrowi psychicznie! :)
trzeba byc tolerancyjnym i brac wiele rzeczy z dystansem, bo takie zycie jest. przeciez to nie jest tej samej wagi post, co wczorajszego anonima z 20:51.

Pau jest fajna, wszystko sie dobrze skonczy, wszyscy chca jej zdrowia (ci zlorzeczacy tez, ale jeszcze o tym nie wiedza) i zaden kiepski post tego nie zmieni.

Anonimowy pisze...

bedziesz prosil o wybaczenie ale dopiero jak dostaniesz wpierdol- na przyszkosc dwa razy sie zastanowisz zanim cos napiszesz gnoju

Anonimowy pisze...

Paulinko, nawet podłączona do tej całej aparatury, jesteś prześliczna !
http://www.youtube.com/watch?v=LekhxqdZAfI
BUZIAKI!!!
Magda B.

Anonimowy pisze...

Paula, wysylam Ci tone pozytywnej energii i sily! Walcz nadal tak dzielnie jak do tej pory! Jestes prawdziwa wojowniczka! Bedzie dobrze! A ty smieciuchu wy....dalaj!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Paulinko, trzymaj sie kobitko o przepięknych oczach, standardowo ślę pozytywną energię i myśli, a i tak dostaję od Ciebie więcej, pozdrawiam, An

Anonimowy pisze...

przepraszam jeszcze raz
bardzo mi glupio, więcej tu nie wejde
przepraszam wszystkich

Anonimowy pisze...

I błagam, włącz moderowanie komentarzy, niektórzy 'czytelnicy' nie zasługują na bycie wysłuchanym, An

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 26 sierpnia 2011 20:51...
Czy jesteś wróżką, żeby mówić komuś kiedy umrze? Nie przyszło Ci do głowy, że Ciebie też może coś złego spotkać w każdej chwili? Nie masz prawa pisać takich rzeczy o umieraniu drugiego człowieka, jeśli nie stoczyłeś "walki życia". Jeżeli Cię to kiedyś spotka, czego nie życzę ani Tobie, ani największemu wrogowi, dotrze do Ciebie, że marnowanie życia na takie wpisy nie ma sensu. Trzeba się uśmiechać nawet patrząc w sufit, bo to może być Twoje ostatnie doświadczenie. My, rakowcy (szczególnie mięsakowcy;) cały czas walczymy, staramy się i boimy się śmierci. Żaden Anonimowy nie musi nam o niej przypominać. Bo każda minuta życia ma wspaniały smak i nikt nie będzie nam tego zabierał
Trzymaj się Paulinka i walcz
Ola (sarcoma synoviale)

Anonimowy pisze...

Przesyłam moc pozytywnych myśli i
promienie słońca złowione nad morzem.
Będzie dobrze!

Anonimowy pisze...

Kochana! Jestes wspanaiała i taka silna.
Powiem słowami pewnego klasyka: Niech moc będzie z Tobą:)
Jeszcze nieraz tu zajrzę, a kciuki tzrymam cały czas.

Aleksandra pisze...

Wszystkiego Najlepszego a przede wszytkim zdrowia!!!
Zagladam tu od pewnego czasu.
Posyłam Ci dużo siły do walki!!! :))))

Majka pisze...

Trzymaj się tam :)
Wszyscy są z tobą :)

Anonimowy pisze...

Twój sposób myślenia, a bardziej przekierowania myślenia odnośnie swojego życia jest godny podziwu. Nie znam osoby odważniejszej od Ciebie, bo mimo że wiem że często odczuwasz strach to nie pozwalasz by nad Tobą zawładnął. I dobrze!

Baaardzo mocno 3mam kciuki za to aby wszystko pomału poszło we właściwym kierunku.

Dziękuję Tobie że jesteś.
Paulina

Anonimowy pisze...

Pamiętam O Tobie i codziennie przesyłam ogromną porcję najlepszych myśli i super fluidów. Jestes bardzo dzielna Paulinko.

Rooda pisze...

Pau, kochana, będzie dobrze, musi być :)
ogrom ciepłych myśli i modlitw już do Ciebie frunie ode mnie i całej mojej rodziny :*

Anonimowy pisze...

Buźka!

Anonimowy pisze...

ślę moc ciepłych myśli przecudowna Istoto!

Anonimowy pisze...

Witaj Kochana.Już 3 miesiące jestem wierna temu blogowi. Czytam OIOM, bronchoskopia,bolesne badania, różne wyniki i nie wiem skąd bierzesz siły do walki z tym przeciwnikiem. Podziwiam, pamiętam i modlę się o Twoje zdrowie. Jesteś wzorem godnym do naśladowania-AM z Grudziądza.

Anonimowy pisze...

Do Anonima z 26 sierpnia 2011 20:51

Kiedyś napisałem tu kilka słów do Pauli i stwierdziłem, że piszę pierwszy i ostatni raz, bo powiedziałem tej wspaniałej dziewczynie co chciałem powiedzieć i to, co o Niej myślę już się nie zmieni - jest wspaniała, cudowna i mądra!
W moim wieku z reguły dotrzymuje się tego, co się postanowiło. Ale dla ciebie, anonimie, zrobię wyjątek i złamię swoje zasady, pisząc tu jeszcze raz:
Anonimie, nie jesteś anonimowy. Znam twoje imię - nazywasz się DUPEK. Ja też kilka lat temu walczyłem z rakiem, może go pokonalem, może kiedyś wróci - nie wiem. Wiem za to, że choć nadal jestem dużym facetem, nie jestem już tak silny jak kiedyś. Ale gdybym cię spotkał, znalazł bym dość siły, by najzwyczajniej w świecie przywalić ci w pysk, jak każdy szanujący się mężczyzna powinien zrobić na moim miejscu.

Paulino, przepraszam. Musiałem. Pozdrawiam bardzo gorąco... Zdrowiej dzieciaku :-)

Anonimowy pisze...

Paulinko....czekam na wieści od Ciebie ...jak sie czujesz ? .....martwie sie .iwona

Anonimowy pisze...

Witaj Pau...:)

Spokojnych snów i słońca w sercu Ci życzę.

Zdrowiej Dzielna Dziewczyno...:)

Ala

Anonimowy pisze...

Pau... Czasami (rzadko, a w zasadzie rzadziuchno) czytuję blogi, różne- wesołe, smutne, poważne, pierdołowate. Z zasady nigdy nie umieszczam komentarzy. Dla Ciebie po raz pierwszy tę zasadę łamię, bo chcę, żebyś wiedziała, że oprócz bliskich, których masz i o których wiesz, tysiące obcych- nieobcych osób kibicują Ci- po cichu, tak jak ja do teraz. Kibicuję Ci i czekam na Twój powrót i dobre wieści. Ściskam mocno. Nie znamy się, ale w jakiś niewytłumaczalny dla mnie samej sposób jesteś mi bliska. Podziwiam Cię za słońce, które w sobie nosisz i bardzo Ci go zazdroszczę. Dorota z Gdańska.
P.S. No dobra, usmiechnę się, żeby nie było, że na tak wysokie tony wlazłam: :-)

Anonimowy pisze...

Errata: uśmiech, wydanie drugie, poprawione: :-)

Anonimowy pisze...

Paulino, dzisiaj pomodliłam się o Twoje zdrowie w kościele. Muszę Tobie powiedzieć coś bardzo intymnego, opanował mnie wówczas jakiś błogi stan. Myślę, że jest to dobry przekaz. Pozdrawiam, wspierając jak tylko mogę.

jaranna pisze...

Paulinko, tyle tu osób i jeszcze jest wiele tych którzy tu nie piszą a wspierają Cię jak tylko potrafią, wysyłając mnóstwo pozytywnych promieni w Twoja stronę. śmieciuch( mała litera użyta celowo) nie ma innego wyjścia jak odwrót. Jutro specjalnie pomodlę się za Ciebie w pewnym miejscu w Krakowie bo tam spełniają się wszystkie prośby o zdrowie.

anonimowy pisze...

Paulinka jestesmy wszyscy z Toba, bedziemy robic wszystko, zebys czula sie lepiej, oddychala swobodniej,usmiechala sie i dalej pokazywala nam jak mozna. Jestes i zawsze bedziesz nam bardzo bliska,jedyna, naprawde niespotykana. Myslami jestesmy z Toba caly czas, Ty nas nie widzisz,ale moze czujesz nasza stala obecnosc. Przytulamy Ciebie mocno, utulamy do przyjemnego snu z huraganowego Nowego Jorku.

Anonimowy pisze...

Słaba ? Nie Paulinko - to słowo w ogóle do Ciebie nie pasuje . Tytanicznie mocna , choć chwilowo fizycznie odrobinkę zmęczona :)
Thermano

Michaelina pisze...

Paulinko Kochana...tęsknimy:)Trzymaj się,a my za Ciebie z całych sił zaciskamy kciuki!!!!!

Anonimowy pisze...

melduję się z Bielska Białej z milionem dobrych fluidów:)))) Codziennie zaglądam do Ciebie i czekam na wieści. Jesteś niesamowitą,cudowną dziewczyną!
Basia

Anonimowy pisze...

wygladasz pieknie!
wyobrazam sobie jaka slicznotka bedziesz jak wyzdrowiejesz
strach sie bac.-)))
trzymaj sie planu i wszystko bedzie dobrze!!
nie komentuje tych bredni "anonima-anomalii" tylko wysylam ignora!
tobie tysiac buziakow.-))
stuttg

kasia ino-ino pisze...

całuję i ja...
kciuki trzymam... te nie-niebieskie :)) myśli zaplatam w długie warkocze i wysyłam z wiatrem jak babie lato...
trzymaj się Pau... zdrowiej...

Anonimowy pisze...

Paulinko,

Cudowna istoto - śledzę od jakiegoś czasu Twoje zmagania z tym draniem i wiem, że jesteś super - piękna, mądra i dowcipna! Uwielbiam twój styl pisania, choć chętnie poczytałabym o tym jak ten dziad poszedł w diabli i zostawił cię w spokoju! Dasz radę łupnąć śmiecia, wierzę w to całą sobą i wysyłam wszelkie moce, pozytywne fluidy i wibracje, które mają w tym pomóc! Trzymaj się mocno, ściskam cieplutko!

Anonimowy pisze...

Trzymaj się Pau! Wysylam moc pozytywnych fluidow!

Anonimowy pisze...

Nie zalamoj sie.Bedzie wszystko dobrze.

jaranna pisze...

Paulinko zdrowiej słoneczko!

Anonimowy pisze...

Po prostu buziak

Anonimowy pisze...

"I tyle. Godzina po godzinie, dzień po dniu. Niech to zmierza w stronę w którą powinno."

To Twoje słowa Paulino. Nic dodać nic ująć. No może tylko tyle, że tak trudno czekać na wiadomości. Cóż jednak znaczy moje czekanie, wobec tego co Ty Paulinko teraz dokonujesz w sprawie swojego zdrowia. Trzymaj się mocno życia Piękna Dziewczyno w swoim całokształcie:)

Nieznajoma Ci z Tarchomina

Anonimowy pisze...

Po prostu tęsknię.....za wszystkim co od Ciebie Paulinko płynie:)

Gabriela pisze...

Maleńka, zdrowiej i bądź, po prostu bądź...
Przytulam Ci e do serca i ogarniam całą swoją pozytywną energią.

Anonimowy pisze...

są jakieś wieści? ZH?

Ania pisze...

Kochana, trzymam mocno kciukasy all the time!

Ania

Anonimowy pisze...

Paula Kochanie,
Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia Ci życzę.
A gdybym mogła (choć nie jestem wierząca) to zawołabym cały zastęp Aniołów by zniewoliły swoją siłą i miłością Śmieciucha. Tak żebyś wreszcie się od niego uwolniła. A potem wyciągnęłyby go gdzieś wysoko w chmury, tam gdzie rozsypałby się w pył. Taki nijaki. Bez znaczenia.
Tego Ci życzę.
Zdrowiej :) Jesteś wielka :)
www.bettystone.blog.onet.pl

sniezul pisze...

trzymaj się :)

Anonimowy pisze...

wiesci sa pewnie zle, niestety w tym stadium nowotworu innych raczej nie bedzie.
Pau, mysle o Tobie codziennie, jestes niedoscignionym wzorem afirmacji zycia, tej niepokornej radosci, wytrwalosci.
Spokoju dla Ciebie i bliskich w tym okrutnym czasie.

Anonimowy pisze...

Może i tak jest Anonimie z 30 sierpnia 00.26, jak piszesz, ale nadzieja umiera ostatnia, nasza i Pauliny. Nie odbieraj jej, tej nadziei Paulinie i nam przedwcześnie, bardzo Cię proszę.

Anonimowy pisze...

To nie jest przedwczesnie. Niestety.

Magda T. pisze...

Paulina-pozdrawiam serdecznie:):):).magda

Anonimowy pisze...

A Ty zdrowy jestes aninim z OO:26??? Bo, ze psychika nieuleczalna to nie ulega watpliwosci...
Uciekaj stad...i zebym juz wiecej Cie tu nie widziala...Zdrowia zycze...

Anonimowy pisze...

ktoś dwa lata temu napisał mi, że jesteś, że chorujesz, że potrzebujesz pomocy - proszę Ciebie bądź dalej, zdrowej, pisz piękne teksty, zakwitaj jak kwiat, zawstydzaj nas...
Joanna

Anonimowy pisze...

Wiesci niedlugo beda dobre, to tylko chwilowa niedyspozycja, tak jest w chorobach , ze sa i gorsze chwile, ale lekarze robia wszystko, zeby bylo dobrze! Ja w to wierze, Paula ma tyle optymizmu, ze czytajac posty nie ma sie watpliwosci , ze bedzie dobrze.
Jest na pewno kilka metod leczenia i nie tylko tu w Polsce, wiec pisanie bzdur ze wiesci sa zle jest nie w pore zupelnie i jest to zwyczajnie glupota.
Niektorzy by nawet zdrowego na "tamten" swiat wyslali, ludzie co z Wami???
My tu mamy dodawac Pauli sil, a nie podcinac skrzydla, przykro sie czyta takie komentarze..

Magda T. pisze...

Do anonimowego z 30.08 (00.26)-widać, że nie znasz Pauliny; widać, że nie znasz delikatności; widać, że zabawiasz się w Pana Boga. Anonimowy-poczytaj bloga od początku, to może zorientujesz się, że do Pau nie przystają żadne ramy. ONA jest Wielką Wojowniczką i w jej życiu zdarzają się rzeczy, które nie zdarzają się maluczkim.
Paulina-przepraszam za tę rozmowę z anonimowym, ale klawiatura sama pisała:).

Anonimowy pisze...

Słuchajcie, przecież ta rozmowa jest dobra. Ona przerwała cukierkowość wypowiedzi. Wszyscy się boimy najgorszego. Nie bójmy się o tym pisać. Nie piszmy jednak w formie gdybania, przewidywania złego. Piszmy: boję się o Ciebie Paulinko, tęsknię za Twoją mądrością Paulinko, jestem przy Tobie duchem Paulinko i Ty jesteś nam potrzebna. Bo to jest prawda.

Wiem Paulinko, że walczysz o życie i mam Nadzieję, że wygrasz. Nie piszę, że musi być dobrze, bo nic nie musi. Napisałaś w swojej wiadomości do nas "...będzie jak ma być..." Jesteś wspaniale mądrym Człowiekiem. Przez wielkie C.

Anonimowy pisze...

Paulinko, zasługujesz na naszą szczerość, masz prawo do naszej szczerości, to pewne.
Jestem przekonana, że ją sobie cenisz.

Anonimowy pisze...

Jestem, trwam, wysyłam nitki nadziei i wiary, że są na ziemi rzeczy nie do wiary i że zdarzają się Wielkim Ludziom cudowne przypadki.

Anonimowy pisze...

Paulinko: Siły, siły i jeszcze raz siły. I jeszcze raz. Jesteśmy, trzymamy kciuki, myślimy o Tobie. Buź

Made by Aisia pisze...

Ściskam Cię! Trzymaj się!

Anonimowy pisze...

Paulinko Kochana myślami jestem z Tobą !!!!
Pozdrawiam Cieplutko z Bydgoszczy :) Beata N.
Trzymaj się mocno !!!!!

Anonimowy pisze...

Paula ,Tatry to moja wielka miłość .Właśnie z nich wróciłam i dla Ciebie zdobyłam Kozi Wierch- V st.trudności ! Moje wypociny w ekstremalnych warunkach dedykowałam Tobie !
Jestem pełna wiary ,że dasz sobie radę !

Anonimowy pisze...

"Tymczasem bardzo Was proszę o wspaniałe i ciepłe myśli (choć widzę, że wcale ich tu nie brak), cierpliwość jeśli chodzi o luki w postach (dzisiejsza obecność komputera na oddziale jest czymś dość wyjątkowym".
- to dla nas wszystkich, tak ku spokojności... Pau- czekamy na Ciebie!:-)
Dorota z Gdańska

Anonimowy pisze...

Ciepłych myśli śle do Ciebie więcej ludzi,niż tylko Ci,którzy zamieszczają tu swoje posty.Nie ma dnia,żebym tu nie zajrzała,a myśle o Tobie bezustannie,chociaż nie piszę codziennie.Cała moja rodzina kibicuje Ci od kiedy dowiedziałam się o Twoim blogu.Tysiące ciepłych myśli i życzeń mimo niepogody splatamy w dłuuuuuuuuuuugie warkocze i wysyłamy do Ciebie priorytetem.Usciski i buż.Bożena. :)

Anonimowy pisze...

Droga Pau, doświadczamy cudów każdego dnia, życzę Ci, abyś doświadczyła cudu wyzdrowienia.
To jest możliwe, uwierz. ewqa

Anonimowy pisze...

Jest jeszcze kilka opcji w USA. Jesli dasz rade doleciec mozna dalej probowac.

Anonimowy pisze...

Everything will be okay in the end.
If it's not okay
It's not the end ;-)
Buźki dzielna Paula! Śle miłosci, Pola ;):*

Anonimowy pisze...

Paulinko- trzymam kciuki i modle sie za Ciebie, sle dobre mysli w Twoja strone, wierze, ze lekarze poradza sobie z udraznianiem plucek i poczujesz sie lepiej- ktos czuwa nad Toba i nie pozwoli by cos zlego sie stalo- zaufaj

Anonimowy pisze...

Pau, wchodzę tu dziś chyba z szósty raz... Tak bardzo nie mogę doczekać się wieści od Ciebie, dobrych wieści. Mam nadzieję, że jak następnym razem będziesz przy kompie, to będziesz na tyle silna, żeby nadrobić te wszystkie długie godziny wyczekiwania :-) Tego Tobie i sobie życzę! Zdrowiej, Dziewucho! :*

Anonimowy pisze...

I ja w końcu się odzywam ;-), pewnie wiesz... jesteśmy dla Ciebie i z Tobą, w każdej chwili. Musi Ci być teraz ciężko, mam nadzieję, że dobre myśli setek ludzi, którzy tu zaglądają krążą wokół Ciebie, dziewczyny, która toczy WALKĘ. Tak niewiele możemy zrobić... tylko być...
Wielkie buziaki i kciukasy!
Aneta

Olo pisze...

Czekanie na wieści jest okropne, jednak daje to jeszcze więcej czasu na modlitwy i kciuki. Wierzę, że będzie dobrze, po chwilowym kryzysie.

Anonimowy pisze...

Hej Pau, ja dziś spędziłam masę czasu bawiąc się ze swoimi małymi siostrzeńcami - to była dopiero praca! Pozdrawiam Cię serdecznie i bardzo mocno. Chciałam Ci jeszcze napisać, że byłam na krótkich wakacjach nad morzem i medytowałam sobie na plaży. Ty byłaś wtedy w szpitalu, więc miałam taką cichą nadzieję, że trochę tej mojej radości do Ciebie przepłynie. Ze to jest tak, że jak ktoś daleko medytuje to trochę tego spokoju i radości można jakoś podzielić i przekazać. W każdym razie taką miałam intencję. Myślę, ze tak jest, bo ja na przykład Twoje ciepło czuję, choć się nie znamy, więc czemu nie miałoby to iść w drugą mańkę?
Trudno jest tak pisać jak się kogoś nie zna, mimo wszystko chciałam napisać, mam nadzieję, ze taka szczerość nie razi za bardzo
M

Anonimowy pisze...

No i jeszcze chciałam dodać, że ten rysunek Zuzi - to serce - był rewelacyjny!
M

Anonimowy pisze...

Jest jeszcze kilka opcji w USA. Jesli dasz rade doleciec mozna dalej probowac.

30 sierpnia 2011 17:20
i po co te brednie o Amereyce????


jakos i STeve Jobs( ten od apple) mimo jego milionow nikt , nawet Ameryka , nie jest wstanie pomoc

Anonimowy pisze...

Paulinko, cieplutkie mysli przesylam.
(ja jestem wierzaca, bo Wiem -takie moje doswiadczenie... kazdy z nas jakies ma)...
I Wiem, ze Twoj Aniol Stroz, ten Niewidzialny Pomocnik Twoj w Twoim zyciu ziemskim, ze Jest przy Tobie jesli Ty chcesz by byl...
A ode mnie czlowieka,
zamieniam moja niecierpliwosc w cierpliwosc, w kazdej chwili, gdy nie ma nowego Wpisu na blogu,
Przytulam Ciebie delikatnie Cieplymi Myslami...
d.

Anonimowy pisze...

Anonimie z 00:37 - Steve Jobs zyje. Ma on raka trzustki od 2004r i wciaz zyje. Moze wlasnie teraz dopiero chce calkowicie poswiecic sie swojemu zdrowiu, a nie prezentacjom nowych produktow firmy. Byc moze zgromadzil wokol siebie najlepszych, by pomoc sobie z wlasna choroba i tym teraz chce sie zajac, a nie telefonami. On wciaz zyje, a swiat nie stanal w miejscu ( http://www.guardian.co.uk/science/2011/aug/22/cancer-research-golden-era ).

Anonimowy pisze...

Faceci i dziewczyny... Czy nikt jeszcze nie podjechał do Pauli ducha podeprzeć, kontrabandy przemycić i zwiadów dokonać? Ja jestem usprawiedliwiony, bo przeziębiony byłem w zeszłym tygodniu. Kaszel i katar jeszcze zostały, więc lepiej, bym nie napierał na OIOM z bandą wirusów (a i tak zresztą pewnie Pau nie chciałaby obcych widzieć).

Anonimowy pisze...

Witaj Pau...:)
Mija kolejny, trudny dzień Twoich zmagań z chorobą. Mimo najlepszej opieki i cudownego wsparcia bliskich a także ogromnej życzliwości wszystkich, którzy Cię znają lub tylko czytają
- ból, strach i cierpienie są tylko Twoje.
Z całego serca życzę Ci siły, nadziei i wiary w wygraną.
Serdecznie pozdrawiam i pogody ducha życzę.

Zdrowiej Dzielna Dziewczyno...:)


Ala

jaranna pisze...

PAU, trzymaj się dziewczyno i zmierzaj ku wyzdrowieniu. Zdarzają się takie rzeczy jak powrót do zdrowia a Ty masz w nas tak wiele wsparcia. Zdrowiej kochane słoneczko, tutaj jesteś też potrzebna cała, zdrowa i wesoła. Ludzie potrzebują takiej mądrości jak Twoja i takiej cudownej osobowości. Kochana Pau, mocno mocno tule Cię czule życząc najszczerzej jak potrafię powrotu do zdrowia.

Anonimowy pisze...

Paulo, trzymam kciuki za powrót do sił! :)
Podziwiam Cię za podejście do choroby, za walkę, za niezłomny charakter! Wszystkiego dobrego!:)
AgnieszkaZ.

Anonimowy pisze...

Odezwij się wreszcie ,wszyscy na Ciebie czekamy ! Serdeczności moc....

Anonimowy pisze...

Pau! Wysyłam fluidy, same najpozytywniejsze! Justyna - LDZ

Anonimowy pisze...

tak mi przykro :(:(:(:( [*]

Anonimowy pisze...

przykro mi.

b pisze...

Przykro mi. Kurwa ale jak. Moglem bardziej dzialc i ci pomagac.

Anonimowy pisze...

Paulinko, spoczywaj w pokoju... [*]

Anonimowy pisze...

Pau, Kochanie co z Toba???


Odezwij się, uspokój nas. Proszę

eM

widgetanna pisze...

A taka byłaś silna i dzielna! i taką Cię zapamiętam, Paulino. Myślę, że wielu ludziom pokazałaś, że zawsze, ZAWSZE, trzeba WALCZYĆ. I cieszyć się każdą chwilą. Za tę wiedzę Ci bardzo dziękuję. RIP [*]

Anonimowy pisze...

Szok. R0B

Anonimowy pisze...

co za debil pisze te komentarze???
nóż się w kieszeni otwiera normalnie

Anonimowy pisze...

Brak mi słów. [i][i][i]

Anonimowy pisze...

Ludzie, skąd te informacje?:((((
Jestem przerażona. Skąd wiecie co jest z Paulą?

Anonimowy pisze...

Spoczywaj w pokoju Pau, nie zapomnimy...
(*)

Anonimowy pisze...

skad wiecie???!!

Anonimowy pisze...

to jest jedna osoba! jakiś cymbał jaja sobie robi ! cham jeden!

Anonimowy pisze...

Spoczywaj w spokoju, waleczna dziewczyno... [*]

Anonimowy pisze...

nie moge na to patrzec i tego czytac Niech osoba, która wypisuje wyssane z palca komentarze przestanie!
Jest to mocno nie na miejscu!!!

Anonimowy pisze...

Informacja potwierdzona przez Zbigniewa Hołdysa na Facebooku. [*]

Anonimowy pisze...

cholera:////////////////////////////////////, to niestety prawda.

http://holdys.blogspot.com/

Borys Roswadowski pisze...

fb Zbigniewa Holdysa mowi dosc wyraznie.

Anonimowy pisze...

Informacja od Zbyszka Hołdysa podana dzisiaj.

Anonimowy pisze...

http://pl-pl.facebook.com/permalink.php?story_fbid=273200759356823&id=181758161834417

Anonimowy pisze...

Ktoś pochowany za życia będzie żył bardzo długo. Mam nadzieję, że te wredne i ochydne żarty sprawią, że Pau będzie mieć wiele dni przed sobą. Ludzie, więcej rozumu, a przede wszystkim rozwagi! Magda B.

Anonimowy pisze...

o nieeeeeeeeeeeee :(((

Anonimowy pisze...

dobranoc mala, spij spokojnie, po tamtej stronie napewno nie ma juz bolu i cierpienia, a tutaj pokazalas ludziom jak mozna walczyc ale i to ze nie zawsze sie wygrywa...

Anonimowy pisze...

Kochani,nie moge w to uwierzyc.Na blogu u Zbyszka Hołdysa przeczytałam,ze Paula odeszła.Czy to sie dzieje naprawde?Pau,czy to możliwe?????? :(((

Anonimowy pisze...

Nie wierzę Pau, nie wierzę. Siedzę przed kompem i ryczę:((((((((((

Anonimowy pisze...

o, nie !przeciez to nie tak mialo byc :( Mowilas, ze wyzdrowiejesz, dlaczego to sie stalo? Nie wierze , to takie przykre.
Pau, bedzie nam Cie brakowalo,nawet nie wiesz jak bardzo ;(

Anonimowy pisze...

Nasza Pau???? to niemożliwe...to jakich zły sen...Powiedzcie,z e to NIEPRAWDA!!!!

Anonimowy pisze...

Nienawidzę wszelkiego choróbska!!
Paulinko tak mi przykro...
Opiekuj się nami chorymi, proszę...

Anonimowy pisze...

LZY SAME CISNA SIE DO OCZU...
SPIJ SPOKOJNIE ANIOLKU....
KONDOLENCJE DLA RODZINY W TYM CIEZKIM CZASIE...

Anonimowy pisze...

Bardzo mi przykro, kibicowałam z całego serca. Miałaś niewyobrażalną charyzmę, pogodę ducha, wolę walki. Serce się kraja

jaranna pisze...

Jest mi bardzo bardzo bardzo smutno! Odeszła wspaniała dziewczyna, cudowny, dobry słodki dzieciak jeszcze, bo życie powinno stac przed nią dopiero, a tyle w niej było już dojrzałej mądrości. Rodzicom i Rodzinie składam wyrazy szczerego i głębokiego współczucia, ale w sercach bądźcie dumni: Paulinka była wielka duchem i rozumem i sercem! Żegnaj słodka i kochana Pau!

Anonimowy pisze...

Przecież to nie jest pewne... co Wy wypisujecie..

Anonimowy pisze...

jest mi bardzo smutno...kondolencje dla rodziny. ona nie przegrała, bo walczyła do końca, tacy nie przegrywaja...była wyjątkowa.

jaranna pisze...

Jest mi bardzo bardzo przykro i smutno i jeszcze mam przed oczami tych parę wrednych komentarzy które bezmyślni ludzie wypisywali teraz i wczesniej. jak tak można, ech jak można byc takim złym i okrutnym! Ludzie pamiętajcie, trzeba być dobrym, bezmyślność tez jest złem. Żegnaj Pau i spij w spokoju z dala od brudów tego świata a Twoi bliscy niech będą dumni że byłaś ich córką, siostrą. Byłaś cudownym człowiekiem Pau, byłaś słoneczkiem wśród czarnych chmur.

Anonimowy pisze...

Hołdys nie puszczałby w eter makabrycznych żartów... Poza tym niestety to co pisało kilku anonimów-czarnowidzów było prawdą: gdy w tak zaawansowanej chorobie nowotworowej płuca odmawiają posłuszeństwa, to raczej się już z tego nie wychodzi...
Biedna, dzielna, mądra dziewczyna - tyle mogłaby dobrego zrobić, być czyjąś fantastyczną ukochaną, wspaniałą matką :'-(

Anonimowy pisze...

CO WY WYPISUJECIE!!!!!!!! PAULINA ODEZWIJ SIE NIE POZWOL ZEBY TAK WYISYWALI!!!!!!!!!
LUDZIE KTOS ZROBIL OKRUTNY ZART !!!!!!!!

PRZESTANCIE

jakie bylasa Ona Jest

PAULA
d

Anonimowy pisze...

nasza kochana Pau jeszcze niedawno:
http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/walka-o-drugie-zycie/4110854

Anonimowy pisze...

Przecież miałaś leciec do Stanów i szukac dla siebie ratunku... Wpłaciłam parę złotych na konto. Zamieściłam o Tobie info na fejsie. I czekałam i czytałam, aż wyjdziesz z tego szpitala, bo... to tylko zapalenie... A potem miałaś szukac leku Pau...

Anonimowy pisze...

trzymaj sie tam, gdziekolwiek jestes!

ani-mru-mru pisze...

Na blipie zapytałam Pana Zbigniewa Hołdysa, czy te informacje o odejściu Pauli są potwierdzone. Odpisał mi, że ma wiadomości z wielu źródeł w tym od brata Pauli.

Jest mi tak niewyobrażalnie przykro...

Anonimowy pisze...

jak to? czy topotwierdzone? co sie stalo?

jaranna pisze...

Dla Dzielnej Pau
Śniłam że odeszłaś tam skąd się nie wraca,
Czy naprawdę już nikt nie usłyszy twojego głosu,
Nikt nie ujrzy twojego uśmiechu
I nikt nie spostrzeże tego co ma tak niewielu?
Byłaś cudem tego zbrukanego świata,
Dawałaś nadzieję, spokój, dzielnie znosiłaś impertynencje
Nie, Ty nie odeszłaś!
Na zawsze pozostanie w nas wspomnienie tego
Co nam przyniosłaś wraz ze swoim życiem!

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 332   Nowsze› Najnowsze»

Prześlij komentarz