wtorek, 4 maja 2010



Wróciłam!


Mimo, że podróż trwała dość długo bo prawie cały dzień (na szczęście za sprawą ciekawych przystanków) siedzę sobie już na swojej kanapie stukając w klawisze i nie mogę oprzeć się wrażeniu jak bardzo przybyło mi energii.Energii,światła, ciepła wszystkiego co dba o zachowanie harmonii w mojej głowie i sercu.

Było cudnie.Przykro mi to pisać ale żal mi było wracać. Żal opuszczać Matkę Naturę gdzie na zroszonych wzgórzach mogłam wymieniać spojrzenia ze wschodzącym słońcem,budzącym się światem. Gdzie medytując o wczesno porannych godzinach mogłam liczyć głosy ukrytych w drzewach ptaków,a na ramieniu poczuć ciepły oddech blisko spacerujących koni.Nie potrafię tego wytłumaczyć.To miejsce jest pełne magii .Za sprawą niezwykłego krajobrazu i mieszkających tam ludzi.
Bardzo odpoczęłam.Odpoczęłam, odreagowałam różne rzeczy.Odcięłam się od wszystkiego co natrętnie ciągnęło mnie od jakiegoś czasu w dół.Nie żebym wyrzuciła to do śmieci,to nie sztuka.
Sztuką było zrozumieć pewne wydarzenia jako takie, które niosą za sobą dobro. Dobro, miłość, spokój.
Jako takie ,których rozwój służy mi i osobom z tym związanym.

Dziś już będę spała u siebie. Rano zamiast szumu lasów usłyszę odgłosy samochodów.
Na razie nie boli to tak bardzo mając w głowie przemiłe wspomnienia, obraz przyjaciół, z którymi mogłam spędzić ostatnie dni.Nie wiem jak okazać wdzięczność za to, że życie podsyła mi takich ludzi.
Jutro wrócę do warszawskiego życia, ale nie warto oglądać się za tym co minęło.
Jestem szczęśliwa.To moje. Nikt mi tego nie zabierze.











Gdy Tygrys wypuścił Ptaka, ten wzbił się wysoko i zatoczył na niebie kilka kręgów. Po chwili jednak obniżył lot. Nie wiedzieć czemu usiadł Tygrysowi na ramieniu.Byli bardzo szczęśliwi bo wolni.Jeden od przywiązania, drugi od ograniczeń.Dopiero teraz mogli swobodnie porozmawiać...


Dzięki ludki za cierpliwość.Mam nadzieję ,że w Waszym życiu przez te kilka dni też zdarzyło się wiele dobrego. :)

9 komentarze:

Ewa pisze...

Paulinko
Oby los dawał Ci więcej takich magicznych chwil.
Mam nadzieję że będzie szczodry
Pozdrawiam :)

Bazylia pisze...

Tak, Obyś zawsze pisała tylko takie optymistyczne i piękne posty:) pozdrawiam z mojego deszczowa:)

Longina pisze...

BARDZO SIĘ CIESZĘ ŻE JESTEŚ TAKA RADOSNA. OBY TE DOBRE CHWILE NIGDY CIĘ NIE OPUSZCZAŁY :)

Paweł pisze...

niezapomniane miejsca w których zapomina się o wszystkim;zapomina się siebie, własną chorobę, słabości, ograniczenia.Wystarczy jeden haust innego powietrza, przestrzeni, kilku życzliwych ludzi w pobliżu.To szczególnie ważne kiedy boli, również tam w środku; cosik o tym wiem.Płyń na tej fali jak najdłużej!Miej za nic wzburzony ocean i podpływające śmiało rekiny, toż Jesteś doświadczoną surferką.

Danuta pisze...

Cieszę się widząc twój optymizm. Oby tak dalej!

Magda pisze...

Widac ta nowa energie w Twoich oczkach. Sciskam mocno! Magda

Babucha Kompostucha pisze...

dołączam się do moich poprzedników - cieszę się i mam nadzieję, że już zawsze tak w Twoim sercu i duszy będzie ;-)
pozdrawiam!

marko pisze...

Pau widze ze wrocilas pelna energii w zyiu jak widac mozna wiele nalezy tylko chciec!!! pozdrawiam

z.t.j. ESOR :] pisze...

Chciałbym, choć w małym procencie być takim optymistą jak Ty, 3maj się dzielnie Pau :-)
Wirtualną pozdrówkę załączam!

Prześlij komentarz