piątek, 8 stycznia 2010

LOT.

Ostatnie 3 dni były chyba najbarwniejsze jeśli chodzi o ostatnie 12 miesięcy.
Ziutek Julek przyszedł na świat(zostałam podwójną ciocią,bo w domku Marty czeka na niego Zuzia).Sis była dzielna jak braveheart.Zaimponowała mi.

Właśnie wychodzę z domu.Czeka mnie lot do Bostonu.Duży znak zapytania w mojej głowie.No ale nie dramatyzuje.Po drodzę jesze wpadnę(jak to na rakatowiczkę przystało) do centrum onkologii odebrać leki.

Ściskam Was bardzo mocno,trzymajcie kciuczki.Troche juz tęsknie!
pau.

5 komentarze:

Magda T. pisze...

Spokojnego lotu.Spokojnego pobytu w Bostonie.Spokojnego powrotu.Paula-pozdrawiam serdecznie.Gratulacje dla mamy, taty,siostry,cioci i wujka,dziadków Ziutka Julka:).Magda

faithpro pisze...

Paulino!!!!

..............JEST dobrze!!!!..Teraz Boston to tylko wycieczka....Biało wszędzie i więcej będzie...Myśl pozytywnie,odpręż się,wygodnie...jak to mówią tubylcy.."rileks"..I tego o poranku(swoim),Glad Rycerz Tobie życzy!!!!!!

majam pisze...

Zajrzałam tu przypadkiem i chyba już zostanę!
Podziwiam Twoją siłę i walkę. Stajesz się moją idolką!
Trzymam mocno całe pięści (nie tylko kciuki) za Ciebie.
Pozdrawiam serdecznie.

Ps. W Nowym Roku życzę spełnienia wszystkich marzeń, celów i DUŻO DUŻO ZDROWIA!!!!!

ZH pisze...

Na moim blosiu ostatnie esy i fotki od Pau.

http://holdys.blogspot.com

Trzymajcie kciuki za... dolot do USA :)))

Z.

Joanna pisze...

Kochana!!!! prosze sie nie denerwowac!przeciez wszyscy tutaj wiemy, ze bedzie super!!!! pozbedziemy sie smieciucha!!!! Pamietaj, ze jestes niesamowita!!!!!!!!!!wspaniala!!!!!!!!!!!i cholernie Cie podziwiam za tyle odwagi- ze jestes taka dzielna,twarda babeczka! Codziennego usmiechu i radosci zycze !! Asia i kot Feluś:)meow!

Prześlij komentarz